Czy ten wodoodporny makijaż przetrwa wszystko? Robimy test z wodą!

Poprzedni artykuł: Główny fryzjer Tangle Teezer zdradza nam, dlaczego wybór odpowiedniej... Następny artykuł: Poznaj hybrydowy hit sezonu! Wystarczy tylko jedna warstwa!
Ten test miał być możliwie najbardziej wiarygodny. Dlatego zdecydowałam się zmoczyć makijaż, a nadmiar wody zdjąć ręcznikiem papierowym. Jak to wszystko się potoczyło? Zaskakująco dobrze!

Każda z nas doskonale zna problem spływającego z twarzy makijażu. Przetestowałam zatem kosmetyki, które mają pomóc zachować jak najdłużej nieskazitelny wygląd make-upu. Okazuje się, że nawet te, które początkowo budziły moje wątpliwości, spisały się na medal.

Test makijażu wodoodpornego

Przygotowując się do testu, przyjęłam zasadę, że będę używać kosmetyków, które już w nazwie zawierają hasło "wodoodporne". W przypadku bronzera czy rozświetlacza miałam z tym problem. Dlatego tutaj wybrałam produkty kremowe, bo one z założenia również mają być zdecydowanie trwalsze. Nie chciałam również robić przesadnie matowego makijażu, dlatego postawiłam na delikatne glow.

Finalnie użyłam 14 kosmetyków, które powinny przetrwać test z wodą, a przynajmniej ja miałam taką nadzieję. Twarz zanurzałam w misce z wodą kilkukrotnie, dlatego wiem, że wszystkie produkty przeszły dosłownie chrzest bojowy i byłyby sobie w stanie poradzić w trudniejszych warunkach. Oto kilka moich spostrzeżeń na temat kosmetyków, których użyłam.

Makijaż twarzy wodoodpornymi kosmetykami

Niezależnie od rodzaju makijażu, zawsze sięgam po bazę. Tym razem wybór padł na Smashbox The Original Photo Finish Smooth&Blur, której fanami jest wielu wizażystów. Dla mnie to must have, jeżeli zależy mi na przedłużeniu trwałości makijażu. Kolejny kosmetyk to podkład, który okazał się czarnym koniem całego testu. Wodoodporny fluid NEO Make Up HD Ultra Light zrobił na mnie ogromne wrażenie, a na początku zupełnie nie dawałam mu szansy.

Ma lekką i wodnistą konsystencję, dlatego byłam przekonana, że nie ma szans w starciu z wodą. Tym bardziej, że krycie też daje niewielkie i nałożyłam kilka warstw. Nawet nie wyobrażacie sobie, jakie było moje zaskoczenie, kiedy okazało się, że po wykonaniu testu, nie mam absolutnie żadnej dziury w podkładzie. Śmiało mogę powiedzieć, że to zasługa jeszcze dwóch innych produktów - wodoodpornego pudru Catrice Prime and Fine Mattifying oraz mgiełki utrwalającej Urban Decay All Nighter

Po tym pierwszym nie spodziewałam się wiele, bo oceny w KWC są dość mieszane. Ale efekt wygładzenia, który uzyskałam zaraz po nałożeniu, utrzymał się również po zanurzeniu twarzy w wodzie. O mgiełce chyba nie muszę mówić wiele - scala każdą warstwę makijażu. Ten kosmetyk zawsze staram się mieć zarówno w dużej, jak i małej pojemności. Dzięki niej make-up radzi sobie w każdych warunkach pogodowych.

Kosmetykom, którymi wykonturowałam twarz nie mogę niczego zarzucić. Kremowe cieniowanie podkreśliłam bronzerem Nude by Nature Sunkissed. Pozostałe kosmetyki to:

Do zakrycia delikatnych cieni pod oczami użyłam prawdziwej petardy w kategorii korektorów. Wodoodporna wersja korektora Make Up For Ever Ultra HD jest dosłownie niezniszczalna. Nie wchodzi w załamania dolnej powieki. W kontakcie z wodą nie przemieszcza się ani nie spływa. Nie powstaje również brzydki efekt ciastka.

Makijaż oczu wodoodpornymi kosmetykami

Makijaż oczu w tym teście to była czysta przyjemność. Nie tylko przyjemnie mi się go wykonywało, ale również przyjemnie patrzyło, jak to wszystko wygląda w zetknięciu z wodą. Co prawda nie cierpię malować brwi pomadą, a wiem, że ona byłaby tutaj najlepszym kosmetykiem, ale znalazłam na to sposób. Postanowiłam użyć kredki Benefit Goof Proof oraz przezroczystego żelu Anastasia Beverly Hills. Zwłaszcza ten drugi kosmetyk potrafi ujarzmić niesforne włoski. Wiedziałam, że poradzi sobie również z utrzymaniem cieniowania. I tak też się stało.

Jeśli chodzi o cień, wybrałam ten w kremie - Huda Beauty Matte&Metal. Od tej pory to mój święty Graal i będę wozić go ze sobą na absolutnie każde wakacje! Mam tłustą powiekę, ale mimo to nie nakładałam żadnej bazy. Byłam ciekawa, czy wszystkie dobre opinie na temat tego cudeńka są prawdziwe. W tym miejscu zwracam honor, bo zarówno matowy cień w kolorze brzoskwiniowego różu, jak i brokat utrzymały się wręcz perfekcyjnie.

Jedyne zastrzeżenie mam do wodoodpornego tuszu do rzęs L’Oreal Paris Unlimited. Ma idealnie czarny kolor, przyjemną w użytkowaniu szczoteczkę, która dobrze rozdziela rzęsy. Górne włoski po zamoczeniu w wodzie wyglądały nieskazitelnie. Nic się nie osypało, nie skleiło i nie odbiło. Niestety mam dość długie dolne rzęsy i tusz na nich delikatnie się rozmazał. 

Makijaż ust matową pomadką

Maybelline Super Stay Matte Ink chyba nikomu nie muszę przedstawiać. Ta pomadka przetrwa dosłownie wszystko - tłuste jedzenie, całonocną zabawę, a nawet moczenie w wodzie. Na ustach mam kolor "60 Poet", który ma delikatnie rudy tony, ale tak naprawdę zaliczyłabym go do grupy kolorów nude. Ładnie rozprowadza się na ustach, a co najważniejsze - po kilkukrotnym starciu z wodą nie zebrał się w załamaniach ust i nadal wyglądał nieskazitelnie matowo

Podsumowując ten test mogę powiedzieć, że w makijażu zauważyłam jeden większy uszczerbek. Najbardziej jestem zaskoczona trwałością podkładu, którego wygląd zaraz po nałożeniu wcale tego nie zapowiadał. Dla lepszego zobrazowania, załączam zdjęcie przed i po teście:

Macie swoje ulubione kosmetyki wodoodporne, które nigdy was nie zawiodły? :)

Zdjęcia: Własne


Komentarze

Ładowanie komentarzy...

Dodaj komentarz

Użytkownik niezalogowany

20 września 2019, 22:45

Nasze propozycje