beznadziejnie... - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Blogi > O wszystkim i o niczym...

Notka

Na tym blogu zamierzam opisywać swoje życie..oczywiście bez szczegółów, które wolałabym zostawić dla siebie Będę dodawać też zdjęcia, teksty i piosenki xd
Oceń ten wpis

beznadziejnie...

cherrycherryboomboom_17 napisał(a) 2014-10-10 22:00

Z mojego listu nie wyszło nic..Jestem załamana..najgorsze jest to, że nawet się mogę śmiać i zachowywać jakby sie nic nie stalo, ale to co czuje w środku mnie wykańcza..Chwilami na prawdę już nie wiem co mam ze sobą zrobić...W życiu nie pomyślałabym, że osoba znana tylko 3 miesiące może tak zamieszać mi w życiu..Musze o nim zapomniec..tylko najgorsze jest to, że wcale nie chce tego robić To już się robi tak męczące...
Kliknij zdjęcie aby powiększyć
Nazwa:  zaczynamy.jpg
Wyświetleń: 30
Rozmiar:  25,3 KB
Wyświetlenia 779801 Komentarze 31 Prześlij mailem ten wpis
Wszystkich komentarzy 31

Komentarze

  1. Old Comment
    Avatar sabcia1195
    Właśnie czekalam az będzie wiadome vay list poskutkowal...
    No i teraz mogę z ręka na sercu Ci opowiedziec moja historie...
    Jak miałam 15 lat poznalam chłopaka swojego życia, to była moja pierwsza milosc , tylko ze po 5 miesiącach zerwał ze mna... Przezylam istne piekło... Depresja, zawalenie roku w szkole, godzinne patrzenie w okno, bo najgorsze było to, ze on mieszkał naprzeciw mnie... Walczylam z utrata 14 miesięcy. Az się wyprowadzilam i poznalam nowego chłopaka. Zanim stanelam na nogi przychodziło mi dużo pomyslow co zrobić zęby do mnie wrócił... I nadszedł taki dzień, ze postanowiłam napisać list i napisać tam wszystko co czuje... Wszyscy mowilinze wow jaki piękny, na pewno zmieknie, a tu po tylu nerwach dupa... Jak nie pisał tak nie pisał. To był ogromny cios... Z czasem się pozbieralam do momentu gdy się do wiedziałam ze moja najlepsza przyjaciolka , do której miałam zaufanie z wszystkiego jej się zwierzalam i mowilam jej jak bardzo go wciąż kocham, okazało się ze ma z nim romans. To co ja przez te lata przezylam nie życzę nikomu...
    Dziś mam 19 lat, mieszkam z chłopakiem, zerwalam tamte znajomości, GO nie widziałam juz od 3 lat... Utrzymuje kontakt z tym mioim byłym chłopakiem co mnie z tego dola wyciągnął, bo jestem mu wdzięczna dużo...

    Uważam ze powinnas scisnac pięść i iść do przodu...
    Diakonale wiem co w Tobie siedzi. Musisz być silna! Z wszystkiego idzie wyjść, to jest ulotne, bol i żal minie, może nie teraz ale jak emocje opadna to na pewno się odezwie... Pewnie musi przemyśleć cos sobie... Buzka ;*
    sabcia1195 napisał(a) 2014-10-11 08:12 sabcia1195 jest offline
  2. Old Comment
    Ej no ale co olał to zupełnie czy jak?
    MascarpOOne napisał(a) 2014-10-11 10:07 MascarpOOne jest offline
  3. Old Comment
    Avatar sabcia1195
    Cytat:
    Napisane przez MascarpOOne
    Ej no ale co olał to zupełnie czy jak?
    Tak ;( wciąż mnie to boli...zmienilam numer i ani z nim ani z moja była przyjaciółka nie mam kontaktu...
    sabcia1195 napisał(a) 2014-10-11 10:49 sabcia1195 jest offline
  4. Old Comment
    Avatar sabcia1195
    A ja dla niego poswiecilam wszystko... Zupełnie wszystko. Oddalam mu siebie, dalaam mu swoje serce na tacy a on je bez skropolow kopnął... I olal moje starania, a do dziś nie znam przyczyny dlaczego mnie opuścił... Nawet już nie chce wiedzieć... Zaczelam żyć na nowo, sporo mnie to nauczylo. Teraz wiem ze nic nie dzieje się bez powodu, co ma być to i tak będzie, wszystko co nas spotyka to nauka na przyszłość a dostajemy tyle ran w życiu ile jesteśmy w stanie udźwignąć. Mimo tak młodego wieku jestem z siebie dumna dziś ze dalam rade... Bo zostalam zdradzona przez 2 osoby. Teraz juz nie ufam tak jak wtedy, a przyjaciółki nie mam, bo boje się ze kolejna zrobi mi takie swinstwo...
    sabcia1195 napisał(a) 2014-10-11 11:01 sabcia1195 jest offline
  5. Old Comment
    Avatar sabcia1195
    Mieszkam 2 km od niego, a nie widziałam go od 3 albo 4 lat i dobrze... Bo wiem ze jakbym go zobaczyła to cały ból i przeszłość by do mnie wróciła... A dziś zaluje, ze napisalam mu ten list... Tylko się ponizylam... Mogłam pokazać mu ze mam go gdzieś a przez 14 miesięcy pisalam, dzwonilam i wszystko robilam bez skutku... Może przyjdzie taki czas jeszcze ze zrozumie, ale juz jest za późno, bym do niego nie wróciła... Zresztą nie ma do mnie kontaktu... Ciekawi mnie tylko co u mojej byłej przyjaciolki, czy zrozumiała jaka krzywdę mi wyrządziła....
    sabcia1195 napisał(a) 2014-10-11 11:10 sabcia1195 jest offline
  6. Old Comment
    No ja miałam taką sytuację, że eks frend odbiła mi po 8 latach przyjaźni chłopaka, chłopaka jako chłopaka miałam gdzieś bo był kompletnym kretynem i wgl jakiś zerowy poziom reprezentował ale zabolało mnie jej zachowanie. Urwałyśmy kontakt ze sobą na pół roki, później tak jakoś wyszło, że piłyśmy razem no i się pogodziłyśmy ale 2 lata później gdy poznałam swoją pierwszą miłość, nie miałam już do niej zaufania i po 10 latach znajomości wszystko się rozpadło a ona mnie dziś mija jak obcego człowieka :-) Pierwszą miłość pożegnałam bez bólu, a to dlatego, że nasz związek rozpadał się etapami, byliśmy razem 2 lata, sporo przeszliśmy a potem jakieś dzikie problemu, porównywał nas do nieudanego małżeństwa jego rodziców, wiecznie jakieś teksty " a bo za 20 lat i tak powiesz, że zniszczyłem Ci życie" i tak dalej. Mój aktualny zwiazek mnie przeraża a to głównie dlatego, że nie wiem jakbym miała funkcjonować gdyby się rozpadł, kocham go, każdą część dnia z nim spędzam i nie wiem co musiałabym zrobić gdyby to się skończyło ;P Chyba musiałabym wyjechać do jakiegoś sanatorium czy innego uzdrowiska ;P
    MascarpOOne napisał(a) 2014-10-11 13:34 MascarpOOne jest offline
  7. Old Comment
    Avatar sabcia1195
    Oj... No i dlatego mieć przyjaciółkę to nie zawsze tak jak pisza... Zerwalam z nią kontakt całkowicie, balam się, ze odbije mi obecnego chłopaka a tego bym juz nie zniosła... Co prawda jesteśmy razem juz 2 lata, jest nie zawsze tak cudownie, ale jednak nie potrafimy bez siebie zyc.. Jak pisalam w poprzedniejszym blogu utrzymuje kontakt z moim byłym bo wyciągnął mnie z najtrudniejszych chwil mojego życia, pomógł mi otworzyć nowy rozdział i zapomnieć, dlatego wczesniej jak pisalam nawet miałam zawachanie zęby do niego wrocic , bo z obecnym szło mi pod górkę... Mój obecny chłopak nie wie ze utrzymujemy kontakt bo by jak każdy inny mi na to nie pozwolil, bo nie rozumie przyjaźni damsko-meskiej mimo ze kiedysbcos nas łączyło. Szkoda ze to się z nim tak nagle rozpadło, ale nie mam mu tego zazle, w końcu byliśmy glowniarze i jeszcze szaleni... Cieszę się, ze po tylu latach mogłam gdzieś przenieść to co we mnie tkwiło, bo nigdy wczesniej nie mowilam o tym...


    Jeżeli chodzi o ten list to nie każdy jest taki sam, ważna jest cierpliwość, jak nie będzie odzewu to najwyraźniej jest takim samym dupkiem co mój były jak mnie zignorował i moje starania...
    sabcia1195 napisał(a) 2014-10-11 14:14 sabcia1195 jest offline
  8. Old Comment
    Avatar cherrycherryboomboom_17
    Cytat:
    Napisane przez sabcia1195
    Właśnie czekalam az będzie wiadome vay list poskutkowal...
    No i teraz mogę z ręka na sercu Ci opowiedziec moja historie...
    Jak miałam 15 lat poznalam chłopaka swojego życia, to była moja pierwsza milosc , tylko ze po 5 miesiącach zerwał ze mna... Przezylam istne piekło... Depresja, zawalenie roku w szkole, godzinne patrzenie w okno, bo najgorsze było to, ze on mieszkał naprzeciw mnie... Walczylam z utrata 14 miesięcy. Az się wyprowadzilam i poznalam nowego chłopaka. Zanim stanelam na nogi przychodziło mi dużo pomyslow co zrobić zęby do mnie wrócił... I nadszedł taki dzień, ze postanowiłam napisać list i napisać tam wszystko co czuje... Wszyscy mowilinze wow jaki piękny, na pewno zmieknie, a tu po tylu nerwach dupa... Jak nie pisał tak nie pisał. To był ogromny cios... Z czasem się pozbieralam do momentu gdy się do wiedziałam ze moja najlepsza przyjaciolka , do której miałam zaufanie z wszystkiego jej się zwierzalam i mowilam jej jak bardzo go wciąż kocham, okazało się ze ma z nim romans. To co ja przez te lata przezylam nie życzę nikomu...
    Dziś mam 19 lat, mieszkam z chłopakiem, zerwalam tamte znajomości, GO nie widziałam juz od 3 lat... Utrzymuje kontakt z tym mioim byłym chłopakiem co mnie z tego dola wyciągnął, bo jestem mu wdzięczna dużo...

    Uważam ze powinnas scisnac pięść i iść do przodu...
    Diakonale wiem co w Tobie siedzi. Musisz być silna! Z wszystkiego idzie wyjść, to jest ulotne, bol i żal minie, może nie teraz ale jak emocje opadna to na pewno się odezwie... Pewnie musi przemyśleć cos sobie... Buzka ;*
    Wspóczuje Dobrze, że się z tego pozbierałaś..a co do "przyjaciółek" to moja była przyjaciółka też się przyczyniła do tej sytuacji pomiędzy mną i tym chłopakiem dlatego z nią zerwałam kontakt i pomimo tego, że nie rozmawiamy ze soba wiem, że wygaduje o mnie straszne rzeczy..
    Wiem,że ze wszystkiego się da wyjść tylko, że to już taka trzecia ciężka sytuacja w moim życiu i po prostu już nie mam siły z tym wszystkim walczyć...A On już się nie odezwie Napisał tylko mojej przyjaciółce, że "napisała co u niej i tyle" i żeby mi podziękowała za list..nawet nie potrafił mi sam tego napisać..i chyba to mnie teraz najbardziej boli..
    cherrycherryboomboom_17 napisał(a) 2014-10-11 14:53 cherrycherryboomboom_17 jest offline
  9. Old Comment
    Avatar sabcia1195
    Hmm w takim razie chyba mu nie zależy i nie ma nawet odwagi osobiście Ci podziękować.

    No coz, tak miało być po prostu i trzeba się z tym pogodzic. Natomiast w mojej sytuacji było gorzej bo nawet słowa "dziekuje " nie było, a fakt to boli, bo pewnie tak jak kiedyś ja napracowalas się nad napisaniem tego listu. Kiedyś jeszcze myslalam ze to jest idealny sposób na odzyskanie swej dawnej sympatik, bo listów juz nikt nie pisze, jest to ramantyczne ale chyba takie zdanie ma płeć żeńska ;(
    Teraz wiem, ze facetów to nie rusza, mino ze jestem romantyczka, tak jak Ty to wiem, ze juz nigdy nie napisze listu, bo szkoda moich wysiłków żeby wszystko dobrze ubrać w słowa i tej nadziei na cokolwiek...

    Cieszę się, ze jest tez ktoś kto czuje to samo co ja i ma tego doświadczenie...
    Życzę Ci abyś nie traciła sil nigdy, bo kobiety sa slabe , ale psychicznie zniosa więcej niż mężczyźni...
    Przyjdzie taki dzien , ze napisze, ale będzie za późno, bo mój były pi napisaniu tego listu napisal po roku, ale nic miłego... Nie wchodzmy w szczegóły.
    ;*********
    sabcia1195 napisał(a) 2014-10-11 15:59 sabcia1195 jest offline
  10. Old Comment
    Avatar cherrycherryboomboom_17
    Napisałam mu wszystko to co czuje i jak mi jest źle bez niego..tylko, że po prostu chyba było już za późno na ratowanie tego Najgorsze jest to, że ja ciągle będę czekać na jakiś znak od niego i pewnie sie nie doczekam...właśnie też myślałam, że skoro juz nikt nie pisze listów to zrobi to na nim jakieś wrazenie no, ale niestety..
    cherrycherryboomboom_17 napisał(a) 2014-10-11 16:31 cherrycherryboomboom_17 jest offline
  11. Old Comment
    Wiesz a jesteś pewna, że ta przyjaciółka nie miesza między wami? Może idź pogadaj z nim face to face i będziesz wszystko wiedzieć.
    MascarpOOne napisał(a) 2014-10-11 20:59 MascarpOOne jest offline
  12. Old Comment
    Avatar cherrycherryboomboom_17
    przecież gdybym mogła z nim pogadać to bym to zrobiła..ale chodzi ci o tą byłą przyjaciółkę?
    cherrycherryboomboom_17 napisał(a) 2014-10-11 21:55 cherrycherryboomboom_17 jest offline
  13. Old Comment
    Avatar sabcia1195
    Właśnie o tym samym myslalam, czy czasem ta przyjaciółka nie miesza... Może wcale ten list do niego nie dotarł...
    A jeżeli chodzi o ratowanie to kochana nigdy nie jest na to za późno... Może po prostu idź do niego do domu albo zadzwonił i się umów, lub napisz wiadomość przez portal jakiś społecznościowy. Odwaz się! ...bo może być warto...!
    sabcia1195 napisał(a) 2014-10-11 22:31 sabcia1195 jest offline
  14. Old Comment
    Avatar cherrycherryboomboom_17
    dotarł na 100% bo pokazywała mi smsy od niego..ona akurat chce dla mnie dobrze więc nie zrobiłaby mi takiego świństwa..gdyby to było takie proste to bym to zrobiła..ale on nie chce żebym do niego pisała ani sie ze mną nie spotka..
    cherrycherryboomboom_17 napisał(a) 2014-10-11 22:46 cherrycherryboomboom_17 jest offline
  15. Old Comment
    Avatar sabcia1195
    A może warto napisac. Sprobuj.
    sabcia1195 napisał(a) 2014-10-11 23:02 sabcia1195 jest offline
  16. Old Comment
    Avatar cherrycherryboomboom_17
    i tak mi nie odpisze bo po tym napisalam do niego i spytalam czemu nie mogl mi sam tego napisac..i nie odpisal ;( moze dam mu troche czasu na przemyslenie tego listu jeszcze...
    cherrycherryboomboom_17 napisał(a) 2014-10-11 23:07 cherrycherryboomboom_17 jest offline
  17. Old Comment
    No ale tak właściwie to czemu on nie chce Cię widzieć?
    MascarpOOne napisał(a) 2014-10-12 18:56 MascarpOOne jest offline
  18. Old Comment
    Avatar cherrycherryboomboom_17
    bo się na mnie zawiódł..to jest długa historia..
    cherrycherryboomboom_17 napisał(a) 2014-10-12 20:20 cherrycherryboomboom_17 jest offline
  19. Old Comment
    Avatar sabcia1195
    Tak samo jak ten mój się na mnie zawiódł, dlatego pisalam ten list... Zupełnie to samo, tylko pewnie inna historia...
    sabcia1195 napisał(a) 2014-10-12 22:42 sabcia1195 jest offline
  20. Old Comment
    No to Panowie nie dorośli do związku... Nie ma czegoś takiego jak związek idealny, sama miłość nie ma żadnego obowiązku.
    Mówię wam czystą prawdę jestem z moim Tż od 3 i pół roku i mimo naszej wielkiej miłości potrafiliśmy wyrządzić sobie krzywdę i ja jemu i on mnie.
    MascarpOOne napisał(a) 2014-10-13 13:13 MascarpOOne jest offline
    Updated 2014-10-13 at 13:28 by MascarpOOne
 
Wszystkich trackbacków 0

Trackbacks


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 20:28.