Długość włosów - sprawa genetyki? - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Blogi > FryzjerstwoMojaPasja

Notka

Oceń ten wpis

Długość włosów - sprawa genetyki?

FryzjerstwoMojaPasja napisał(a) 2011-06-25 11:24
Updated 2011-06-25 at 11:25 by FryzjerstwoMojaPasja

[SIZE="2"][FONT="Verdana"]Wpływ na długość włosów, jaką mogą osiągnąć, mają dwie rzeczy:
[B]1. Fazy wzrostu włosa[/B] - bardzo długie włosy mają na pewno wydłużoną pierwszą fazę 'wzrostu', która zazwyczaj trwa od 2-6 lat.
[B]2. Genetycznie wrodzona długość włosów[/B] - mówi się, że włos ma określoną długość i więcej nie urośnie. Nie jest to do końca prawda, w tym wypadku [COLOR="Red"]słowo długość = waga włosa.[/COLOR]

Punkt drugi jest bardzo trudny do zrozumienia. Postaram się Wam to wyjaśnić.

A więc, przyjmijmy [B][COLOR="red"]przykładowo (bo włos waży znacznie mniej!)[/COLOR],[/B] że 10 cm długości włosa = 1 gram wagowo aby łatwo policzyć.
Tak więc:
10 cm = 1 g
20 cm = 2 g
30 cm = 3 g
40 cm = 4 g
50 cm = 5 g
itd, itd...

Nasza cebulka zbudowana jest tak, że utrzyma włos do określonej wagi (i tak naprawdę długości). Cabulka utwierdzona w skórze jest za pomocą macierzy (w małym stopniu) i mięśnia przywłosowego - on łączy naszą cebulkę/włos ze skórą.
[B]Tak jak nasze ręce - bez problemu utrzymamy zakupy ważące 5 kg, ale wagę siatki utrzymamy do pewnego ciężaru - zbyt wysoki ciężar spowoduje wybicie stawu barkowego. Tak samo jest z włosami - mięsień włosa utrzyma go do pewnej wagi, kiedy włos będzie za długi = za ciężki - wypadnie bo cebulka nie będzie w stanie utrzymać się w skórze.[/B]

I teraz o co tak naprawdę chodzi z tą długością. Wyjaśnię Wam na moim przykładzie.

Ja zazwyczaj noszę włosy do zapięcia stanika - jest to +/-[B] 50 cm[/B]. W zeszłym roku miałam włosy o długości 59 cm, i te najdłuższe były bardzo przerzedzone i wyglądały źle, dosłownie 'wisiały mi takie nitki' a nie włosy.
Leciały garściami, bardzo się martwiłam, postanowiłam podciąć włosy i przyjmować suplementy, wcierać ampułki, po ok miesiącu od strzyżenia (skróciłam 10 cm = 49 cm) wypadanie ustało.
W lutym tego roku miałam włosy długości [B]55 cm [/B]- i wypadanie znowu się nasiliło w okresie pazdziernika/grudnia i trwało do lutego, podcięłam włosy ok 4 cm (=51cm) i znowu się uspokoiło. :ehem:
Obecnie mamy czerwiec, od kwietnia wypadanie znów się nasiliło :mur: ale jeszcze nie wiązałam wypadania z długością, znów wcierałam ampułki, byłam u dermatologa po wcierkę i znów się martwiłam bo włosów leciało bardzo dużo.
Na początku czerwca poszłam podciąć, chciałam 1 cm ale niedouczone fryzjerki strzygły źle wiec byłam u trzech innych i łącznie straciłam ok 5 cm włosów ([B]było 54 a zostało 49)[/B], to było dwa tygodnie temu obecnie wypadanie znów się zmniejszyło. :ehem:
[B]Czyli w moim wypadku (licząc na naszym 'przykładowym przykładzie') jest to długość ok 50 cm = 5 g jaką cebulki są wstanie utrzymać.[/B]

Wypadanie włosów w tym przykładzie to nie sprawa typowo długości wytworzonej przez cebulkę, a wagi. Bo ja mając włosy o długości 50 cm - podcinam 5 cm i włosy mają 45 a teoretycznie cebulka wytworzyła 50 cm i jeżeli byłaby to sprawa długości, włos musiałby wypaść. Urosną znowu 5 cm to mają znów 50 w praktyce a długość wytworzona przez cebulkę to 55 cm. Ale włos nie wypadnie bo skróciłam go, długość nie ma tu nic do rzeczy. :rolleyes:

Jeżeli zauważamy, że im dłuższe włosy tym bardziej wypadają to wystarczy podciąć i wypadanie ustanie.
Czasem jest też tak, że nasz organizm działa obronnie - jeżeli włos jest zbyt ciężki a cebulka zbytnio obciążona - zaczyna się wolniejszy porost lub całkowite ustanie wzrostu włosa aby chronić cebulkę i nie dopuścić do przeciążenia i wypadnięcia.

Trochę to skomplikowane i zawiłe, mam nadzieję, że w końcu uda nam sie to ogarnąć.
:cmok:[/FONT][/SIZE]
Wyświetlenia 33805 Komentarze 0 Prześlij mailem ten wpis
Wszystkich komentarzy 0

Komentarze

 

Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 08:02.