spacer w jesiennej szarudze - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Blogi > zizou

Notka

a dlaczego nie?
Oceń ten wpis

spacer w jesiennej szarudze

zizou napisał(a) 2007-10-25 20:57

jakos tak sie zlozylo, ze czwartek zostal zwienczony babskim spacerem. przed spacerem byl tak zwany BIFOR podczas ktorego cudnie se palucha rozwalilam, krew sie lala jak ze swini, cala kuchnia u kumpeli zachlapana, plastrow brak [dobrze, ze apteka pod blokiem ] i ja z wyeliminowanym z zycia palcem serdecznym lewej reki [ciezko sie pisze, bo to opuszek zostal skrzywdzony i czasem mi sie zapomni, ze on zraniony i wciskne jakiegos klawisza i wtedy jest 'auc' ].



wracajac do spaceru - stare miasto. wilgoc w powietrzu. tlumy na ulicach. a wczesniej trawaj i smieszna sytuacja - bo na pewnym przystanku wszedl ktos, kto kiedy mnie zobaczyl speszyl sie okrutnie i na nastepnym przystanku wysiadl. a ja sie do neigo, jeszcze przez szybe, usmiechnelam bo poznalam skurczybyka.

byl kiedys wazna persona w mym zyciu. przyjaciel. taki prawdziwy, od serca. poznalismy sie szybko i gwaltownie, rownie gwaltowna byla nasza przyjazn [ktora zreszta...].
nagle, pewnego dnia przyjazn sie skonczyla, bez slowa wyjasnienia kontakt zostal zerwany - z przyczyn pewnie okropnie waznych, no bo jakzeby inaczej. bylo mi przykro. i chcialam wyjasnien - nie dostalam ich do tej pory. dostalam dzis tylko ten maly epizodzik w tramwaju - on nadal sie wstydzi tego, jak postapil - widzialam to w jego oczach. ja juz sie smieje, juz nie cierpie po tej stracie - ale cierpialam. zabolalo, normalne, ludzkie uczucie.




a wieczor sie udal. kawa wysmienita, towarzystwo rowniez.


i siedze sobie. i wspominam. bo pieknie bylo.
cudnie bylo. tych pare lat temu.


ale ale... teraz tez mam przyajciela. chyba jeszcze bardziej od serca

napisany w moje male niebo
Wyświetlenia 102494 Komentarze 2 Prześlij mailem ten wpis
Wszystkich komentarzy 2

Komentarze

  1. Old Comment
    Avatar Afra86
    nu i tego przyjaciela sie trzymaj
    Afra86 napisał(a) 2007-10-26 19:49 Afra86 jest offline
  2. Old Comment
    Avatar zizou
    a dzis znowu spotkalam tego wyrodnego - lubimy chodzic w te same miejsca. patrzylam na niego, ale on uciekal wzrokiem, peszyl sie i szybko sie zmyl. a mnie bylo tak lekko i juz nawet jego numeru gg nie mam terapia oczyszczajaca po toksycznej znajomosci
    zizou napisał(a) 2007-10-26 22:37 zizou jest offline
 
Wszystkich trackbacków 0

Trackbacks


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 14:40.