Dot.: Wymarzony pierścionek - cz. XII sagi ;)
Żeby nie było, kiedyś mi się tez wydawało, że mnie takie rzeczy ruszać nie będą, a jednak jak się usłyszy/przeczyta je we właściwym czasie, od właściwej osoby... poruszają 
Ach i jeszcze mała historyjka, wspiełam się na swoją pierwszą małą górę (nieco ponad 1000m n.p.m. w nocy przed moimi urodzinami i na szczycie TŻ wręczył mi naszyjnik z gwiazdką. Śmieję się, że jak byliśmy tam na górze to odszedł na chwile i ściągnął mi gwiazdkę z nieba i zawiesił na łańcuszku ;-)
__________________
Żyj marzeniami.
|