2009-01-08, 11:10
|
#162
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-11
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 8 656
|
Dot.: Granice w bliskosci z TZ - potrzeby fizjologiczne
Cytat:
Napisane przez agat337
Niezałatwianie się wspólne absolutnie nie świadczy o dystansie w związku czy jakimś braku, natomiast uważam że obsesyjne zamykanie się w łazience żeby "to" zrobić - tak. Co to znaczy że "kobiecie nie wypada" ?! Ma sikać uszami żeby było ładnie ? A facet jak sika to dostojnie ? "Ładnie" czy "brzydko" - jemu wypada ?
To jest kwestia głównie podejścia z domu. I generalnie do cielesności. Potem facet jest w szoku że kobieta zarówno sika jak i robi kupę jak człowiek i dodatkowo ma okres - Nieczysta 
W normalnym zdrowym związku takie rzeczy jednak się "prostują" i jak ktoś potrzebuje wejść po coś do łazienki podczas gdy siedzi tam druga osoba nie ma dramatu.
|
Nie no, uwazam ze tkwie w normalnym zdrowym zwiazku, ale uwazam tez ze moj TZ zaczeka z myciem zebow/goleniem sie/wzieciem plynu po goleniu z szafki/zdjeciem skarpetek z suszarki/inna czynnoscia ktora ma miejsce w lazience a nie dzieje sie na sedesie (bo przeciez sedes zajety, dwie osoby na nim nie usiada) w momencie gdy ja wydalam kolacje ktora zrobil wczoraj wieczorem. Ze niby czasu o poranku malo? No dobra, to w czasie jak ja siedze na tronie, niech on zrobi cos co mial zrobic po zdjeciu tych skarpetek, czyli: uczesze wlosy (robi to w pokoju, ma dlugie, nie oduczysz za cholere), wstawi wode na herbate, zalozy jeansy, wezmie sie za jedzenie sniadania, poszuka sobie koszulki w szafce, przygotuje psa do spaceru. 6 minut go nie zbawi! Ewentualnie majac kota, mam kocie wejscie w kibelku, wiec jezeli to cos z lazienki, co on tak bardzo potrzebuje w zasiegu mojej reki z pozycji kibelka to nie jest wysilkiem siegniecie i podanie mu dolem.
Myslisz ze jak jego szef dzwoni, a on kroluje na wlosciach to ja za kazdym razem z jego telefonem biegne otwieram jak oparzona drzwi i podaje mu komorke? Nie.
Dlatego ludzie! Miejcie w domach koty! |
|
Ogolnie cale to zalatwianie sie przy sobie wzajemnie mozna porownac do "Kochanie, nie mam za bardzo dzisiaj czasu, mozesz skoczyc i zawiezc ta fiolke do sanepidu? Wiesz, szef chcial zebysmy wszyscy ponowili badania na nosicielstwo. Ostroznie jest jeszcze gorace!" No ktora by cos takiego partnerowi zaproponowala? :P
O! Swoja droga co sadzicie o sytuacjach, gdy wasi zapracowani TZ maja czas do was zadzwonic z pracy i ustalic liste zakupow na obiad tylko i wylacznie gdy stoja przy zakladowym pisuarze?
__________________
-A ty kto?
-Dobra wróżka.
-Z siekierą?
-A widzisz jak ty mało wiesz o dobrych wróżkach?
Edytowane przez SzpiegZKrainyDeszczowców
Czas edycji: 2009-01-08 o 11:43
Powód: Poprawienie apelu do ludzkosci.
|
|
|