Po spisaniu mnóstwa przepisów postanowiłam wreszcie dorzucić coś od siebie. To przepis na schabowe w lepszym wydaniu. Dostałam kiedyś od sąsiadki i przekazuję dalej. A leci to tak:
na blaszce (takiej od ciasta i oczywiście wysmarowanej tłuszczem) rozkładam jedną warstwę cebuli pokrojonej w plasterki. Kotlety schabowe tłukę i dorzucam do nich trochę soli i pieprzu. Później układam je na cebuli. Następnie na każdym kotlecie lądują pieczarki (wcześniej podsmażone). Na to starty żółty ser, a potem niezbyt gruba warstwa majonezu. Całość idzie do piekarnika na jakąś godzinę (180-200 stopni). Jak się zarumieni i wspaniały aromat wypełni kuchnię to znaczy, że juz dobre.
Wychodzi przepyszne i nie może się nie udać. Zawsze wszystkim smakuje więc radzę zrobić za dużo niż za mało.