Stres, masturbacja, poczucie winy, pomóżcie :(
Hej, bardzo potrzebuję Waszej pomocy. Mam problem, cierpię na masturbację anankastyczną. Pamiętam, że potrafiłam masturbować się już jako dziecko, co jak przypuszczam było wynikiem poważnych problemów w domu- rozładowywałam w ten sposób stres. Miałam również bardzo dużo natręctw, niektóre utrzymują się do dziś, chociaż rodzice się rozstali. Ponownie zaczęłam się masturbować ponad rok temu. Początkowo uważałam to za udogodnienie, w końcu skończyły się moje problemy z zasypianiem. Ale im dłużej to trwa, tym bardziej mnie to gnębi, jednocześnie nie umiem znaleźć innego sposobu na rozładowanie się. W dodatku ostatnio mój chłopak zapytał mnie, czy jak dłużej się nie widzimy, zaspokajam się sama. Odpowiedziałam, zgodnie z prawdą, że brakuje mi przede wszystkim jego bliskości, a o tym, teraz bardzo uciążliwym dla mnie problemie nie wspomniałam. Jestem w 100% pewna, że przyczyną masturbacji nie jest niespełnienie seksualne, tylko napięcie psychiczne i natręctwa. Jednocześnie jest mi przykro, że zataiłam przed facetem ten problem, mam wrażenie, że go okłamuję, jest mi wstyd, że tracę kontrolę nad moimi nerwami i chce mi się płakać. Mam wyrzuty sumienia, że nie powiedziałam mu o tym, a jednocześnie, chcę uporać się z tym sama. Proszę o radę i wskazówki.
Pozdrawiam.
|