Dot.: co wypada po 30,40,..
Kurcze to sie musze wylogowac z tego forum i innych tez bo ja juz po 30-tce heheheh. To mnie ta twoja "kolezanka" podlamala heheheh
To co jazyuwazylam, to nie jest tak, ze my same nagle ze nam cos nie wypada. To spoleczenstwo nam narzuca pewne normy i wiele osob sie tym kieruje. Nie wiem... moze sie boja odosobnienia? Moze sie boja, ze zostana wysmiane, wytkniete palcem?
ja sama doswiadczylam tego ze czegos mi nie wypada, ale ze ja jestem "cholera" i nie dam sobie narzucac czegos, bo tak ktos chce ( co innego jak by ladnie poprosil) , to sie postawilam.
Mam male dziecko w domu ( 4 lata) i sie smieje i wyglupiam jak nastolatka i nie zamierzam robic inaczej.
Wczoraj jak przyjechalismy z malym od lekarza ( podejrzenie o alergie na pylki) to przeszlam sie po chodniku od garazu do drzwi wejsciowych, jak bym mumia byla. wyciagnelam rece i jeczalam jak to mumie na filmach jecza. maly mial radoche( kilka dni temu ogladalismy bajke i tam tak mumia chodzila), a ja sama smiejac sie, tak szlam za nim na sztywnych nogach.
fakt ze nie mieszkam w Pl mi to troche ulatwia, ale i w Pl bym sie tak wyglupiala. ja juz wyroslam z wieku- co ludzie powiedza. zawsze mnie wkurzalo ze musialam sie pod kogos dostosowywac, a jak sie dostosowalam to i tak mi tylek obrabiano. teraz mam wszystkich gdzies. Nikomu krzywdy nie robie tym ze sie porechotam z dzieckiem, ze sie poganiamy...
|