2009-05-07, 18:32
|
#1847
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2009-01
Wiadomości: 15
|
Dot.: Patenty na bycie NAJ :)
Cytat:
Napisane przez Annaluka
Jak nie masz o czymś pojęcia to po prostu nie pisz, bo wprowadzasz innych w błąd.
Jest dużo żeli, pianek, mleczek o prostym, delikatnym składzie chemicznym - przyjaznym skórze
Mydło to przecież sole kwasów tłuszczowych z nieorganicznymi i organicznymi kationami (jonami metali i aminami).
Mydło wysusza. Zostawia na skórze OSAD, który może powodować zapychanie.
Rozumiem syndety, ale nie mydło!
Sama kiedyś miałam okres używania mydła  Ale Wizaż otwiera oczy 
|
he he....po tym fragmencie - nie mam pytań.....
Na tym wątku dzielimy się poradami. Są to porady na bycie naj-ładniejszą a nie naj-wredniejszą czy naj-bardziej zbuntowaną nastolatką. Od ciebie jeszcze żadnej porady nie dostałyśmy tutaj.
Toniki zawierają te same substancje co wszystkie inne kosmetyki, czyli m.in. te, które przykładowo (tak koleżanko, przykładowo, znam ich więcej) wymieniałam, a są to najczęstsze zapychacze, które powodują powstawanie krost, uczuleń, podrażnień, itd. więc dlatego je odradzam. Osobiście uważam, że uparte twierdzenie, że przywracają właściwe ph skórze jest wierutną bzdurą. A skąd wiecie, jakie ph ma wasza skóra? 5,5? ha ha ha....dobre sobie. Jest to zatem kosmetyk zbędny.
Można sobie poczytać na KWC recenzje szarych mydeł (oceny bardzo wysokie) recenzują ludzie, którzy używają tego mydła całe życie, nawet dla niemowląt, dlatego że jest to produkt ultradelikatny! Proszę więc nie wypisywac bredni o niszczeniu sobie w ten sposób cery. Ja używam od niedawna (z miesiąc) i nie wrócę już do żeli. Pseudoelegantkom z pryszczami też tak radze, no ale jak tam chcecie.
Nie pamiętam już która to porównała szczepionkę na raka macicy z rewelacjami przemysłu kosmetycznego, ale ubawiłam się tym setnie!
|
|
|