Wizaz.pl - Podgląd pojedynczej wiadomości - sklepy internetowe - wady i zalety (podziel się opinią)
Podgląd pojedynczej wiadomości
Stary 2009-05-13, 22:45   #4540
clementinne
Zadomowienie
 
Avatar clementinne
 
Zarejestrowany: 2008-05
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 1 306
Dot.: sklepy internetowe - wady i zalety (podziel się opinią)

Cytat:
Napisane przez Darkling Pokaż wiadomość
tylko, jak pisałam niżej - swarovski to nie jablonex po 2 zł za 100 sztuk. Na oficjalnej stronie i w wielu poradnikach na niej wzorowaychj jest napisane, że kryształy swarovski rozpoznaje się po: bla bla bla [temat był poruszany już wiele razy, np: idealnym 'pointowaniu się krawędzi'] i braku bąbelków. możliwe, że maweth dostała trefnego oryginała, ale może i podróbkę. egro - pozbyć się na koszt sprzedającego, bo nie dopilnował. i już.
kamienie to trochę inna bajka..

Tjaaaa.....czar wymyślony przez sztab marketingowy pryska, jak po otworzeniu kolejnego oryginalnego factory packa trzeba przynajmniej kilka sztuk wyrzucić do kosza. To nie są idealne kryształy - juz o tym tu pisałam: kruszą się, mają źle nałożone powłoki, rysują się, powłoka schodzi, łuszczy się, bywają matowe, mają bąbelki powietrza, sa źle wyszlifowane itd. Tak, te słynne ORYGINALNE swarki. I tak naprawdę, na wyjściu, tam w fabryce w Austrii są megatanie. To w końcu szkło do diabla, najtańszy materiał do stworzenia czegoś błyszczącego. I sprzedawca nie ma zbyt wiele możliwości: może zwrócić cały fp, jeżeli zauważył, że są wadliwe sztuki. Nikt mu sztuki nie przyjmie. Ale sama realizacja zamówienia zajmuje Swarovskiemu ok. 3 tygodnie, zanim to dotrze z powrotem, i wróci nowe opakowanie, zajmuje to mnóstwo czasu i oczywiście zamraża pieniądze. I nie ma pewności, że nowe będzie w 100% ok - to produkcja tasmowa. Więc zamiast się w to bawić, odrzuca się gorsze sztuki, wlicza w cenę i sprzedaje na przykład serduszka 14mm za 5-6zł i więcej, chociaż kupowane bezpośrednio od Swarovski kosztują nieco ponad 2zł sztuka (albo i mniej z rabatami). Może, gdyby ludzie zaczęli zwracać na to uwagę i mówić o tym głośno, to szanowna firma na S zajęłaby się swoją tzw. jakością. A chwilowo zajmuje się tylko marketingiem i zadzieraniem nosa. I legendą.

Edytowane przez clementinne
Czas edycji: 2009-05-13 o 22:47
clementinne jest offline Zgłoś do moderatora