Dot.: Jestem w ciąży, moje pierwsze objawy
...znalazłam dobrego gin.!!!i okazało sie ze nie mam owulacji dał mi tabletki na pobudzenie i za pierwszym razem sie udało ale wyznaczył nam date zblizenia poniewaz kontrolowal kiedy pęknie pęcherzyk owulacyjny ...pamitam że akurat tak fajnie sie zlozylo że byłam na usg w 14 dn. cyk.i na drugi dzień miało jajo pek.ale zeby napewno pekło musiałam dzien przed zrobic zaszczyk lekiem o nazwie Biogonadyl.....tak świadomie robiliśmy ale nie chciało mi sie wierzyc ze zajde...po tylu latach i jakos tak z rezerwa podchodziłam....a po urodzeniu jeszcze gorsza historia sie pojawiła mianowicie@tak mi sie rozregulował że miałam co 14 dni czasami 16 itp.i znowu narodził się problem z zajsciem w ci.bo nie można było wyznaczyc kiedy jest owulacja i czy wogule jest.......a teraz juz drugi cykl łykałam Closribegit tak jak przy pierwszym zajsciu i pierwszy niestety @ przyszła a teraz nadal czekam..........zobaczymy ale głowa do góry moze kiedys sie trafi
---------- Dopisano o 12:58 ---------- Poprzedni post napisano o 12:49 ----------
..jeszcze dodam że moj mąż takze był leczony bo miał tylko 10 pr.żywotnosci ale naszczescie zadko to sie spotyka ale w 3 m. poprawiły mu sie niemal 100 pr.i może teraz takze mu sie oslabiły
---------- Dopisano o 12:59 ---------- Poprzedni post napisano o 12:58 ----------
ojej jakie byki i haos u mnie ale w przerwach pisze wybaczcie
|