2009-06-15, 17:51
|
#265
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2008-04
Wiadomości: 1 081
|
Dot.: Różane zapachy
Cytat:
Napisane przez OlaVS
Dorzucam do różanego wątku jeszcze dwie różyczki - he, he, różyczki to troszkę dla nich mało odpowiedni określenie  .
Pierwsza to bardzo miłe zaskoczenie - bo to UWAGA! luksusowy produkt POLSKI!!! (nie pomyliłam się, tak, tak!), czyli perfumy Fridge by yDe nr3, indyjska róża w pełnym rozkwicie. Byłam w salonie Fridge, bo ostatnio pracy mam nie za wiele i wcześniej wychodzę do domu, a raczej do kolejnych perfumerii (do których nie miałam czasu się wybrać od miesięcy) i w salonie Fridge bardzo miłe dziewczyny opowiadały mi szczegółowo o nutach poszczególnych zapachów, ale ja trochę się spieszyłam i niezbyt uważnie słuchałam, bo myślałam, że sobie przeczytam na stronie internetowej. A na stronie listy nut nie ma. Tylko, że indyjska róża w pełnym rozkwicie. No i jest to róża z przyprawami w klimacie jak najbardziej indyjskim, moja fantazja mi mówi, że to imbir, curry, szałwia, papryczka chilli i drzewo sandałowe czy raczej kadzidełko o zapachu drzewa, ale na pewno jest trochę inaczej i specjalista by to opisał inaczej. W każdym razie kompozycja to gorąca, namiętna i bardzo oryginalna - spokojnie może stanąć między Safranem a Une Rose Chypree i wcale im się kłaniać pierwsza nie musi. Na dodatek bardzo trwała, choć nie zawiera alkoholu, jak wszystkie produkty tej firmy. Warto ją poznać i inne zapachy Fridge, są naprawdę ciekawe!
Kolejna róża to ostatnia z róż Sonomy, czyli Vintage Rose. I jak sie okazało, najbardziej wyrafinowana. Chłodna, niesłodka, nieco winna róża z ciepłą ambrą oraz cedrem i drzewem sandałowym. Róża jest tu jakby przytłumiona (ale to nie oznacza nic złego), przygaszona, pokryta patyną. A drzewo suche, jakby wyblakłe i rozgrzane. Ciekawie się komponują te skladniki, drzewo przyciemnia i przygasza różę, a róża owiewa drewno chlodnym aromatem. Niestety, na mojej skórze występuje w pierwszych minutach niezbyt przyjemna, brudna faza, ale potem się to już ładnie układa.
|
Olu, niezwykłe informacje podajesz - marzę o takiej indyjskiej róży jaką opisałaś i próbki zamówię. Podobno jednak, tak jak wszystkie produkty Frigde, perfumy sprzedawane są prosto z lodówki i z racji ich naturalnego składu mają trwałość ledwie dwumiesięczną.
|
|
|