2009-06-23, 22:45
|
#5
|
siedzę i myślę
Zarejestrowany: 2007-11
Wiadomości: 5 439
|
Dot.: jeż
Cytat:
Napisane przez mimochodem
Moj pies przyniosl mi jeża (mlodego)...w pysku  coprawda do smiechu mi wtedy nie bylo, ale teraz jak sobie przypomne to dosc zabawnie to wygladalo. Znalazl go gdzies w ogrodzie i wyplul z obrzydzeniem pod moimi nogami. Jez pobyl u mnie przez 2 dni, dostawal do jedzenia jakies jablka etc a potem wypuscilismy go na łaki za domem. Wrocil po 3 dniach i znowu pies go znalazl o.O wywiezlismy go wiec o wiele dalej i wypuscilismy daleko od drogi, tuz przy skraju lasu
Mialam tez rannego nietoperza z porwanym skrzydlem, ktory niestety przezyl tylko noc a nastepnego dnia byl juz martwy ;|
|
Hmm.. skoro był młody to raczej wątpię w to,że przeżył... takimi małymi sierotami musi się ktoś zaopiekować bo same sobie nie poradzą.
__________________
bla bla bla
|
|
|