Dot.: Ciąża - trudny okres dla uczuć?
Wiesz Heleno wydaje mi się że duży wpływ na wasze relacje i zainteresowanie sobą ma właśnie ciąża, chociaż sytuacja w Polsce napewno go przytłacza i wkurza. Ja dopóki miałam malutki brzuszek pozwalałam na pieszczoty i oczywiście kochaliśmy z narzeczonym sie chociaż żadziej, jak tylko urusł mi brzuszek przestałam mieć jakąkolwiek ochote na sex, chociaż mój TŻ chciał. Za każdym razem niestety odczuwałam strach o maleństwo, mimio że wiem o całkowitym bezpieczeństwie dziecka, ale lęk był i odczuwał go również mój TŻ i nie sprawiało nam już takiej przyjemności. Teraz jestem już wysoko w ciąży i nawet miałam ochote, ale tym razem to on mnie odepchnął tłumacząc, że się boi o maleńtwo, chociaż dobrze wiem że nie jestem atrakcyjną i szczupła kobietą jak przed ciążą (przytyłam 17,5 kg.). Jest obawa przed innymi kobietami, ale ja mu całkowicie ufam i wierze, że dba tylko o nasze bezpieczeństwo, nawet wczoraj o tym wspominał. Myśle więc, że chodzi tu wyłącznie o obawę o dziecko, a nie wygaśnięcie uczuć do siebie, myśle że nie musisz się obawiać, nie wiem jak będzie u nas po ciąży, ale pożądanie napewno wróci, tak bynajmniej mówią.
|