2004-08-14, 11:17
|
#4
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2003-04
Lokalizacja: Gdańsk
Wiadomości: 4 547
|
Re: Do Smoczycy...
O jejku ile pytan a ja ino skromny filolog, zaden ze mnie fachurka...
Ale po kolei.
Owszem, nie używam kosmetyków z kwasami od chyba końca maja? No naprawdę nie było źle - a ja jestem przewrażliwiona na punkcie swej cery - codziennie rano ogladam wnikliwie w lusterku w poszukiwaniu jakiś wyimaginowanych pryszczydeł Myślę, że warto robić przerwy, kwasy jednak wydelikacają skórę - moaj była bardzo podle uwrażliwiona i naprawdę szczypało mnie wszystko, buzia się łatwo czerwieniła (a jestem na takie rzeczy wyczulona, bom naczynkowiec). Oceniając na chłodno - stan skóry nie pogorszył się - co najwyżej minimalnie. Od czasu do czasu coś wyskoczy nawet najbardziej idealnym cerom. Podeszam do sprawy metodycznie, kupiłam tonik do problematycznej cery, dużo porządnych preparatów do oczyszczania, wodę micelarną do tłustej cery, zel do mycia antybakteryjny ze ścierającymi granulkami. Warto sprawić sobie jakiś kosmetyk bezkwasowy, regulujący skórę. Reszta to co zawsze, dwa razy w tygodniu peeling i maseczka glinkowa/błotna, raz w tygodniu maseczka drożdżowa. Nie jest źle, nie mogę narzekać mimo iż lubię pomarudzić na swą cerę Zważywszy wysokie temperatury, gęste blokery aplikowane nabożnie, fakt iż przez pewien czas higiena mojej cery sprowadzała się tylko do przetarcia wodą micelarną i wklepania pierwszej lepszej próbki z kremem (siła wyższa, szpital, leżenie w domu itp)- naprawde powinnam byc zadowolona.
__________________
|
|
|