2009-08-17, 15:01
|
#6
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-09
Wiadomości: 3 965
|
Dot.: Się wtrącać czy się nie wtrącać..
Cytat:
Napisane przez Wroclovianka
Nie wtrącać. On ma oczy przysłonięte zauroczeniem/miłością do Heli - i cokolwiek na nią powiesz nie po jego mysli to On tego nie przyjmnie - narazie przynajmniej, póki mu klapki z oczu nie spadną. Sam musi zrozumieć, że wpadł w bagno. Może się tez okazać, ze to co dla Was może być bagnem dla Niego będzie rajem.Narazie ją toleruj, nikt nie zmusi Cie żeby ja lubić.
|
Też tak myślę. Ostatnio mam "na podwyrku" podobną sytuację, ale z tą różnicą, że naszemu 'Zenkowi" wszyscy wyłuszczyli, jaki numer z jego "Heli". I co? Nic - właśnie ślub będzie. Głuchy i ślepy jest.
Niech dostanie po dupsku, to się nauczy. Ludzie muszą sami pewnych rzeczy doświadczyć, przekonać się na własnej skórze.
---------- Dopisano o 16:01 ---------- Poprzedni post napisano o 16:00 ----------
[1=0096a1e2f6245c4e98bc18d e9b0ed84c369ef137_632f8bf 2adc0b;13771839]Przyjaciółce bym się wtrąciła. Ale, jak wiadomo, facet inaczej niż kobieta myśli Postarałabym się użyć podstępu - ot, by nieco Helę pogrążyć. Czyli - podpuścić ją, by troszkę zaczęła opowiadać o sobie, a może - zorganizować spotkanie z "informatorem", by zaczął o niej opowiadać - ale tak, że na koniec wyjdzie dopiero, że o niej mówi... Szczeniackie, ale - czasem tak trzeba [/QUOTE]
W moim przykładzie to dziewczę nawet się nie kryło, o co jej chodzi i w ogóle, ale chłop jakby amoku dostał. A mówią, że kobiety są ślepe..
__________________
|
|
|