Witam. Piszę właściwie sama nie wiem po co, chyba po to żeby się wyżalić..
Chodzi o to, że czuję pustkę.. Żadnych większych emocji, uczuć.
Moje życie jest monotonne, żyję żeby żyć.
Dom, szkoła, czasem jakaś impreza. I tak leci każdy dzień.
Mam 17 lat, właściwie każda moja koleżanka ma za sobą jakieś tam pierwsze związki, ja nic.
Chcę żyć prawdziwym życiem, odczuwać silne emocję, jakieś mocniejsze bodźce.
Wiem że teoretycznie mam czas, ale mam już dość tej całej monotonii
Jak każdy mam jakieś kompleksy, ale nie czuję się brzydka. Wychodzę, poznaję nowych ludzi, czasem dobrze się bawię, ale co z tego..