Dot.: Zawroty głowy... :(
Kasiulko, serdecznie Ci współczuję i dołaczam sie do Ciebie w bólu.
Ja również cierpie na zawroty głowy od 5 roku życia. U mnie spowodowało to silne zapalenie ucha, a co za tym idzie - uszkodzenie błędnika.
U mnie co prawda te zawroty przebiegają inaczej - w momencie zawrotów nie jestem w stanie nawet otworzyć oczu, mam tzw "slideshow", światłowstęt, okropne nudnośći itp. Na szczęście od paru lat mam wzgledny spokój. Mam nadzieję, że już na zawsze. Zawroty nawet jeśli sie pojawiają, to tylko trochę faluje mi otoczenie, ale to "pryszcz" w porównaniu z tym co było i da się z tym żyć. Jestem dobrej myśli.
Tobie również życzę powrotu do zdrowia i do normalności.
__________________
Edytowane przez ewka.mnk
Czas edycji: 2006-03-13 o 13:28
|