Dot.: Po poronieniu - kiedy okres, kolejna ciąża?
Ja jestem z tych pesymistek jednak.
straciłma faolke w grudniu ubiegłego roku ,wiec trochę czasu mineło,a mimo to wcale nie przestało bolec. Tylko reaguje juz inaczej. Nie ryczę. Zrozumiałam,ze stało sie i nic na to nie poradzę. Zyje normalnie,pracuje,zajmuję się domem ,spędzam czas z mężem ,ze znajomymi ,jestem mimo wszytsko szczesliwa. Ale... boli dalej. Boli kazdego dnia. I to nie tak,ze ja to rozdrapuje, wspominam ze szczegółami codziennie. Ale i tak boli.Tylko ja juz sie przyzywczaiłam do tego. Da się z tym żyć i nie być chodzącym smutkiem.
Teraz jest dla mnie cięzki okres, moze wlasnie dlatego czesciej zgladam na ten wątek...
Rok temu miałma pierwsze objawy ciązy ,29.10. robiłam test. Pamiętam kazdy moment z tamtego okresu tak,jakby to było wczoraj i teraz mimowolnie mi się to przypomina.
|