Nie, nie koci koci łapci
To była jak już dzieci są starsze, jakaś szkoła podstawowa. To było takie szybkie uderzanie w dłonie, czasem też w kolana, uda i śpiewało się przy tym coś takiego: o ale tika tonga, o masa, masa, masa, o ale, balua, balue
To akurat z innej zabawy, ale coś w tym stylu się śpiewało, takie dziwne słowa i coraz szybciej i coraz szybciej klaskało się
Rety, nie wiem jak to wytłumaczyć

Liczę, że komuś może się przypomni
Ale dzięki za pomoc
Nie chodzi mi też o "Sroczka kaszkę ważyła"
---------- Dopisano o 22:26 ---------- Poprzedni post napisano o 22:25 ----------
Cytat:
Napisane przez śnieżka_
ąse madąse flooore omade omade omadeo deo riki tiki deo deo riki tiki łan tu fri 
to brzmi jakbym byla nie do konca normalna  ale taką piosenkę do rąk pamiętam z dzieciństwa 
Tylko ze to nie bylo uderzanie tylko wsuwanie rąk w ręce i na fri trzeba bylo klasnac zeby zlapac rece drugiej osoby 
|
Tak tak!!!!!!!! Tak to to!!!!
Ale jak to się klaskało?????
Cytat:
Napisane przez rapifen
Pani zo zo zo pani sia sia sia pani zo pani sia pani zosia męża ma
a ten mąż mąż mąż bije wciąż wciąż wciąż wciąż
bije mnie
bije cie
bije nas obydwie
sprzedał dom dom dom
sprzedał wóz wóz wóz
sprzedał dom
sprzedał wóz
na patelni żonę wiózł
tylko tyle pamiętam 
|
I to także!!!! Dzięki wielkie!!!!
Jejq, google nie znajdzie, ale Wizaż zawsze znajdzie odpowiedź!!!!
Jak to się jeszcze klaskało?? Ale to już sama wymyślę