Dot.: Małe dziecko i pies
Nie no, ja mam super łagodne psy, od pierwszych chwil uwielbiające dziecko i każdego, kto przekracza próg mieszkania, ale żeby zostawić dziecko 2-3 letnie samo pod opieką psa i pójść do ogródka, to mi się w głowie nie mieści.
Co do tej sytuacji z artykułu - mogło być tak, że matka wyszła, pies poczuł się w obowiązku, aby ją zastąpić, dziecko coś "rozrabiało" w pojęciu psa i chciał je uspokoić, tak jak szczeniaka. Bo zwykle psy typowo domowe nie rzucają się do gardła.
Sytuacji pogryzień czy ugryzień (których rodzice nigdzie nie zgłaszają, bo rany małe) jest masa - i niestety większość wynika z niefrasobliwego zachowania rodziców. Przez ich głupotę cierpi dziecko i też pies, bo pies trafiający do schroniska z metką "pogryzł dziecko" jest praktycznie nieadopcyjny.
|