Dot.: Depresja na emigracji
cała nasza Vedma zawsze do pionu doprowadzi ale jest 100% prawdy w tym co mówi.
Skoro już tam jesteś i nie masz możliwości powrotu (?) trzeba pogodzić się z sytuacją i iść do przodu! Bardzo ciężkie jest odnalezienie się w innym miejscu, szczególnie że zostałaś "wyrwana" ze środowiska które lubiłaś.
Znam przypadek w którym dziewczyna była w identycznej sytuacji i zostawiła wszystko co lubiła i wyjechała z Polski właśnie dla faceta z którym wiązała przyszłość. Ona akurat po pół roku rozstała się z facetem, wróciła do kraju i ma teraz super płatną pracę z której jest zadowolona.
I znam też przypadek innej osoby, pani doktor polonistyki która się przeprowadziła do Niemczech. Po kilkunastu latach "zamiatania" dopiero niedawno pracuje w "normalnej" pracy. I ona przez pierwsze miesiące, każdego dnia budziła się z depresją. W końcu wzięła się do kupy i szczęście znalazła w życiu z mężem i dziećmi a nie pracy zawodowej. Satysfakcję zawodową zastąpiła innym uczuciem.
Wybór należy do Ciebie, a wyjść z sytuacji zawsze jest przynajmniej 3.
__________________
Jestem jak Marmite: albo się mnie kocha albo nienawidzi
|