Dot.: Wymarzony pies ;)
ja osobiście jestem zdania, że dopóki nie nabija się kiermany ludziom, którzy rozmnażają nierasowe psy dla zysku męcząc tym zwierzę [wystarczy popatrzeć na warunki w jakich psiaki przebywają, nie trzeba być od razu świadkiem głodzenia czy maltretowania, żeby poznać sytuację], to nie ma jakiejś tragedii, jednak są pewne warunki. nie tworzy się hodowli kundli [widziałam kiedyś mieszankę asta z bokserem - agresja i siła asta, głupota boksera - masakra!], rodzice mają być tej samej rasy. poza tym mimo wszystko są rasy, które wymagają rodowodu i prawidłowego rozmnażania, bo są bardziej wymagające.
jeżeli komuś nie zależy na rodowodzie - marszem do schroniska, tam jest od groma psów.
|