Dot.: 2008 CZERWIEC I MAJ - MARUDZĄCE MAMY MAJĄ TU SWÓJ RAJ cz. III
Melduję sie i ja - choć przyznam że nie bardzo podoba mi sie nowy tytuł wątku (no ale nieobecni głosu nie mają a wy nie czekalyście na mnie aż sie w tej sprawie wypowiem - w kazdym razie to tylko tytuł i tego sie bede trzymać.... Nie uważam aby poprzedni ociekła cukrem....
Nie było mnie dośc długo - bo byłam z Hubertem w szpitalu, tydzień temu we wtorkowa noc dostal silnych drgawek i zapaści - wszystkiemu winna wysoka gorączka - ponad 39 stopni. Zadzwoniliśmy z Tż po pogotowie, bo nie wiedzieliśmy co robić. szybko przyjechali - a Hubert w tym czasie juz odzyskał przytomność bo polewałam mu buxke zimną wodą i to go ocuciło.
W szpitalu zostaliśmy do soboty - zrobili mu wszystkie badania (jest dobrze), dostaje antybiotyk Zinnat i Tantum Verde.
Wszystkiemu winne zapalanie gardła (nie było żadnych oznak - ani kaszlu, chrypy), zanim zasnoł wiedziałam że ma gorączkę i podałam mu paracetamol - po 2 godzinach temteratura spadła, ale w nocy znów wzrosła i to znacznie - nie zdązyłam podac leku po raz drugi.....
no to tyle u nas.....
Na obiad krupnik, pomodorowa lubię ale w ciaży nie mogę (męczą mnie nudnosci
Edytowane przez Kjane
Czas edycji: 2010-01-25 o 10:12
|