2010-01-29, 11:37
|
#1495
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 743
|
Dot.: Atrederm
Ja zaczynam mieć mieszane uczucia to atredermu.... Na początku byłam zachwycona, bo po złuszczeniu skóra była fajna, ale mijały dwa dni i powrót do punktu wyjścia.
Moim problemem są zaskórniki i takie białe wypukłe nierówności, nie mam żadnych ropnych pryszczy ani stanów zapalnych, tylko te nierówności spędzają mi sen z powiek, szczególnie na nosie po bokach skrzydełek, na czole na środku i gdzieniegdzie na policzkach. Na brodzie mam za to takie białe wystające zaskórniki, na końcówce nosa czarne grrr
No i muszę przyznać, że Atrederm likwiduje ten problem ale po paru dniach po zastosowaniu znów to samo, tak jakby ta skóra oczyszczała się w dwa dni, dwa dni dobrze i powrót do stanu wyjściowego. Zastanawiam się więc czy używanie Atredermu ma w ogóle sens, skóro u mnie efekty są takie krótkotrwałe - od jednego zastosowania do drugiego.
Dodam, że nie używam jakichś strasznych zapychaczy, stosuje Ziaję Calmę Nawilżającą + olej jojoba + HA, czasem olejek migdałowy, ale bardziej do masażu skórek.
|
|
|