Wizaz.pl - Podgląd pojedynczej wiadomości - Kocia gimnastyka
Podgląd pojedynczej wiadomości
Stary 2006-04-27, 17:05   #1
Pt6
Raczkowanie
 
Avatar Pt6
 
Zarejestrowany: 2006-03
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 153

Kocia gimnastyka


Od dłuższego czasu staram się zawsze poćwiczyć trochę (zwłaszcza pokatować mój tłuściutki brzusio ), ale jednak nie zawsze mam na to ochotę (oj straaaszny czasmi ze mnie leniwiec i trudno mi się wedy zmusić do czegokolwiek). Wtedy sięgam po "kocią gimnastykę". Nie wiem czy działa tak jak to opisuje Pani z artykułu, ale moje mięśnie odczuwają na pewno jej działanie i jak mam lenia to dla mnie jest wtedy stworzona, zwłaszcza, zę wcale a wcale nie czuję zmęczenia jak wykonuję te ćwiczonka Dlatego postanowiłam i z Wami podzielić się tą gimnastyką... A nuż jeszcze komuś się spodoba

Niestety nie znam pochodzenia artykułu, na pewno był on w jakiejś gazecie, ale w jakiej nie wiem, bo z owej gazety tylko ten wycięty artykuł mi się ostał . Przepisałam go więc w całości:

Grażyna jest brzydka, ma fatalne nogi i jest płaska jak deska. Tymczasem gdzie się nie ruszy, otaczają ją mężczyźni. Któregoś dnia na imprezie u znajomych przedstawiłam Grażynie mojego męża a on… „przyrósł” do jej boku.
Po powrocie do domu wylałam z siebie morze pretensji – Dlaczego? – dopytywałam się. – Co takiego widziałeś w tym brzydactwie??
Mój mężczyzna zaczął analizować powody swego zauroczenia. – Wiesz – oznajmił po głębokim namyśle – ona tak ładnie się porusza, że cały czas miałem ochotę na nią patrzeć. Jakoś… płynnie. Jakby miała mniej kości, niż inne baby, za to sprawniejsze mięśnie. Wężowato… Nie, raczej kocio. I człowiek od razu się zastanawia, czy w łóżku też jest taka kocia.
Czyżby to zasługa słynnej gimnastyki rozciągającej, którą chwali się Grażyna? – przemknęło mi przez myśl. Od lat mnie namawia żebym jej spróbowała, chociaż przez piętnaście minut trzy razy w tygodniu. Ale dla mnie ta gimnastyka to ćwiczenia dla leniwych, wolałam się pocić dwa razy w tygodniu w siłowni. Jestem sprawna, ale kociego, „łóżkowego” wdzięku najwyraźniej mi brak, skoro oczy mojego męża gonią za Grażyną. Postanowiłam porozciągać się według jej recepty! I co powiecie? Ostatnio, na imprezie ciągle ktoś do mnie podchodził. – Ale ty się zmieniłaś – schudłaś, czy co, tak jakoś inaczej się poruszasz.
Ba! To takie proste – spróbuj.

1. Stań w rozkroku. Weź lekką piłkę średniej wielkości w obie dłonie, ściśnij ją z całej siły i wyciągnij ręce do przodu, maksymalnie napinając ich mięśnie. Policz do pięciu i rozluźnij się, nie opuszczając rąk. Następnie płynnym ruchem przenieś je wraz z piłką do tyłu nad głową – aż poczujesz lekki opór. Wytrzymaj tak 10 – 15 sekund.
2. Usiądź po turecku. Spleć palce dłoni i unieś je nad głowę (ręce zgięte w łokciach), odwracając wewnętrzną stroną do góry. Przez 5 sekund próbuj „rozerwać” splot, naprężając mięsnie karku i ramion. Rozluźnij się, wyprostuj ręce nie rozplątując dłoni i przez 15 sekund „ciągnij” je w górę najwyżej jak potrafisz.
3. Usiądź z podwiniętymi nogami na piętach, wyciągnij ręce do góry i napnij wszystkie ich mięśnie na około 5 sekund, zaciskając mocno pięści. Opuść je, rozluźnij się i znowu unieś ramiona. Wolnym ruchem przenieś je na lewą stronę, przechylając wraz z nimi głowę. Wyciągnij ręce i szyję mocno, ale bez przesady, żeby nie złapał Cię skurcz. Wytrzymaj 15 sekund. Wróć do pozycji wyjściowej i powtórz to samo na lewą stronę.
4. Uklęknij, wyprostuj się jak struna. Zegnij ręce w łokciach i z całej siły zaciśnij pięści, napinając jednocześnie mięśnie pośladków, ud i ramion. Wytrzymaj pięć sekund i rozluźnij się. Następnie znów zegnij ręce w łokciach i powolutku – jakby coś im przeszkadzało – zbliż je do siebie. Gdy znajdą się po obu stronach brody, zatrzymaj je i policz do 15.
5. Połóż się na plecach, spleć dłonie pod głową i zegnij nogi w kolanach. Przez około 5 sekund naciskaj dłońmi na głowę, głową na dłonie a biodrami na podłogę. Rozluźnij się. Obejmij rękami zgięte kolana i przyciągaj do piersi, równocześnie unosząc głowę i barki. Wytrzymaj 15 – 20 sekund.
6. Usiądź z podwiniętymi nogami, wyciągnij jedną z nich w przód naprężając mięśnie (kolano wyprostowane) i wykonując mocny skłon, chwytając dłońmi za stopę. Przyciągaj tułów do kolana przez 10 sekund. Potem rozluźnij się, wróć do pozycji wyjściowej i powtórz ćwiczenie z drugą nogą.

Czy to wystarczy, by nabrać kociego wdzięku? Sprawdź! A na pewno Twoje mięśnie nabiorą elastyczności i staną się sprawniejsze.

Ja na pewno dzięki tej gimnastyce czuję się bardziej rozciągnięta i jak nie mam siły na inne ćwiczonka to jest dla mnie jak ulał. Pozdrawiam i miłego ćwiczenia.
Pt6 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując