Raczkowanie
Zarejestrowany: 2006-03
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 153
|
Kocia gimnastyka
Od dłuższego czasu staram się zawsze poćwiczyć trochę (zwłaszcza pokatować mój tłuściutki brzusio ), ale jednak nie zawsze mam na to ochotę (oj straaaszny czasmi ze mnie leniwiec i trudno mi się wedy zmusić do czegokolwiek). Wtedy sięgam po "kocią gimnastykę". Nie wiem czy działa tak jak to opisuje Pani z artykułu, ale moje mięśnie odczuwają na pewno jej działanie i jak mam lenia to dla mnie jest wtedy stworzona, zwłaszcza, zę wcale a wcale nie czuję zmęczenia jak wykonuję te ćwiczonka Dlatego postanowiłam i z Wami podzielić się tą gimnastyką... A nuż jeszcze komuś się spodoba
Niestety nie znam pochodzenia artykułu, na pewno był on w jakiejś gazecie, ale w jakiej nie wiem, bo z owej gazety tylko ten wycięty artykuł mi się ostał . Przepisałam go więc w całości:
Grażyna jest brzydka, ma fatalne nogi i jest płaska jak deska. Tymczasem gdzie się nie ruszy, otaczają ją mężczyźni. Któregoś dnia na imprezie u znajomych przedstawiłam Grażynie mojego męża a on… „przyrósł” do jej boku.
Po powrocie do domu wylałam z siebie morze pretensji – Dlaczego? – dopytywałam się. – Co takiego widziałeś w tym brzydactwie??
Mój mężczyzna zaczął analizować powody swego zauroczenia. – Wiesz – oznajmił po głębokim namyśle – ona tak ładnie się porusza, że cały czas miałem ochotę na nią patrzeć. Jakoś… płynnie. Jakby miała mniej kości, niż inne baby, za to sprawniejsze mięśnie. Wężowato… Nie, raczej kocio. I człowiek od razu się zastanawia, czy w łóżku też jest taka kocia.
Czyżby to zasługa słynnej gimnastyki rozciągającej, którą chwali się Grażyna? – przemknęło mi przez myśl. Od lat mnie namawia żebym jej spróbowała, chociaż przez piętnaście minut trzy razy w tygodniu. Ale dla mnie ta gimnastyka to ćwiczenia dla leniwych, wolałam się pocić dwa razy w tygodniu w siłowni. Jestem sprawna, ale kociego, „łóżkowego” wdzięku najwyraźniej mi brak, skoro oczy mojego męża gonią za Grażyną. Postanowiłam porozciągać się według jej recepty! I co powiecie? Ostatnio, na imprezie ciągle ktoś do mnie podchodził. – Ale ty się zmieniłaś – schudłaś, czy co, tak jakoś inaczej się poruszasz.
Ba! To takie proste – spróbuj.
1. Stań w rozkroku. Weź lekką piłkę średniej wielkości w obie dłonie, ściśnij ją z całej siły i wyciągnij ręce do przodu, maksymalnie napinając ich mięśnie. Policz do pięciu i rozluźnij się, nie opuszczając rąk. Następnie płynnym ruchem przenieś je wraz z piłką do tyłu nad głową – aż poczujesz lekki opór. Wytrzymaj tak 10 – 15 sekund.
2. Usiądź po turecku. Spleć palce dłoni i unieś je nad głowę (ręce zgięte w łokciach), odwracając wewnętrzną stroną do góry. Przez 5 sekund próbuj „rozerwać” splot, naprężając mięsnie karku i ramion. Rozluźnij się, wyprostuj ręce nie rozplątując dłoni i przez 15 sekund „ciągnij” je w górę najwyżej jak potrafisz.
3. Usiądź z podwiniętymi nogami na piętach, wyciągnij ręce do góry i napnij wszystkie ich mięśnie na około 5 sekund, zaciskając mocno pięści. Opuść je, rozluźnij się i znowu unieś ramiona. Wolnym ruchem przenieś je na lewą stronę, przechylając wraz z nimi głowę. Wyciągnij ręce i szyję mocno, ale bez przesady, żeby nie złapał Cię skurcz. Wytrzymaj 15 sekund. Wróć do pozycji wyjściowej i powtórz to samo na lewą stronę.
4. Uklęknij, wyprostuj się jak struna. Zegnij ręce w łokciach i z całej siły zaciśnij pięści, napinając jednocześnie mięśnie pośladków, ud i ramion. Wytrzymaj pięć sekund i rozluźnij się. Następnie znów zegnij ręce w łokciach i powolutku – jakby coś im przeszkadzało – zbliż je do siebie. Gdy znajdą się po obu stronach brody, zatrzymaj je i policz do 15.
5. Połóż się na plecach, spleć dłonie pod głową i zegnij nogi w kolanach. Przez około 5 sekund naciskaj dłońmi na głowę, głową na dłonie a biodrami na podłogę. Rozluźnij się. Obejmij rękami zgięte kolana i przyciągaj do piersi, równocześnie unosząc głowę i barki. Wytrzymaj 15 – 20 sekund.
6. Usiądź z podwiniętymi nogami, wyciągnij jedną z nich w przód naprężając mięśnie (kolano wyprostowane) i wykonując mocny skłon, chwytając dłońmi za stopę. Przyciągaj tułów do kolana przez 10 sekund. Potem rozluźnij się, wróć do pozycji wyjściowej i powtórz ćwiczenie z drugą nogą.
Czy to wystarczy, by nabrać kociego wdzięku? Sprawdź! A na pewno Twoje mięśnie nabiorą elastyczności i staną się sprawniejsze.
Ja na pewno dzięki tej gimnastyce czuję się bardziej rozciągnięta i jak nie mam siły na inne ćwiczonka to jest dla mnie jak ulał. Pozdrawiam i miłego ćwiczenia.
|