2010-02-22, 10:35
|
#1
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2005-12
Lokalizacja: Raj ;)
Wiadomości: 2 629
|
Mój plan spalenia tłuszczu i schudnięcia???
Witajcie
No cóż... już prawie marzec, a zatem muszę ostro wziąć się za siebie, bo tłuszczyk mnie zalał... ;] Oj, okropnie to brzmi. Ale do rzeczy...
Zamierzam zmienić nawyki żywieniowe- jeść około 5 niewielkich posiłków dziennie w równych odstępach czasu (z założeniem o zwiększonej ilości białka, jeśli węgle to tylko te złożone lub ewentualnie z warzyw, a tłuszcze tylko te zdrowe). Więc dieta już jest.
No i teraz... ćwiczenia. I tutaj mam już mętlik w głowie. Naczytałam się sporo na wizażu i nie tylko. Moim celem jest schudnięcie, spalenie tłuszczu, wysmuklenie ciała, zlikwidowanie cellulitu.
Czytając o ćwiczeniach różnego rodzaju chyba wychodzi na to, że trzeba miec niezłą kondychę ;] A tu jest problem bo z nią u mnie nienajlepiej niestety... Aktywna fizycznie nie byłam za bardzo chyba nigdy i stąd ten problem... Ale mimo wszystko chcę ćwiczyć.
Możliwości i plany mam takie: w poniedziałki i środy około 19tej basen (a więc aeroby), piątki i niedziele siłownia (też coś w tym rodzaju- bieżnia, rowerek, orbitrek). Do tego chciałabym dołożyć [codziennie??] 8 minute legs lub tabate. (wszystko wieczorem bo od rana do wieczora mnie nie ma niestety).
Nie chcę popełnić jakichś błędów, dlatego chcę Was poprosić o radę i skorygowanie moich błędów... mam też kilka konkretnych pytań:
1)Czytałam, że tłuszcz spala się po około 20-30 minutach, czyli basen i aeroby na siłowni będą ok. Ale w takim razie dlaczego wszędzie mówią, że tabata jest genialna na spalanie tłuszczu skoro trwa tylko 4 minuty?? Ze względu na intensywność?...
2) Doradzono mi, że lepiej nie ćwiczyć codziennie... Dlaczego?? Jak na razie ułożyłam plan codzienny...
3)Czy tak będzie ok:
poniedziałek- g.19.00 basen, później 8 minute legs, brzuszki, rozciaganie
wtorek- wieczorem 8 minute legs (lub tabata), rozciąganie
środa- g.19.00 basen, później 8 minute legs, brzuszki, rozciąganie
czwartek- wieczorem 8 minute legs (lub tabata), rozciąganie
piątek- siłownia (bieżnia, rower, orbitrek), rozciąganie, później wieczorem 8 minute legs
sobota- wieczorem 8 minute legs, brzuszki, rozciąganie
niedziela- wieczorem 8 minute legs, rozciąganie
4)Koniecznie muszę po ćwiczeniach zjeść białko tak?? jesli po treningu nie bede jesc nic to co...? Z tego co wiem, jeśli po cwiczeniach nie zjem białkowego posiłku to będę palić mięśnie, ale tłuszcz chyba też.....??
Nie chcę mieć mięśni, bo jestem bardzo niska i wole mieć nogi wręcz jak patyki, wierzcie mi... Ale z drugiej strony czytałam też, że bez mięści trudniej spalić tłuszcz... i już wiem, że nic nie wiem 
To chyba tyle co do moich aktualnych wątpliwości... Podobno kto pyta, nie błądzi 
Liczą na Waszą pomoc Pozdrawiam i z góry dzięki za rady.
|
|
|