2010-02-23, 07:35
|
#19
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 84
|
Dot.: Maggio Ramatti
Cytat:
Napisane przez AgatkaL
Gorset był wiązany. Nic się nie rozwiązało (też się tego obawiałam)...ale wszystko się super trzymało. Co prawda miałam awaryjnie doszytą szelkę na guziczki i okazało się, ze z szelka wyglądało to wg mnie lepiej i wcale jej nie odpinałam (trochę pewnie zapobiegła zsuwaniu się sukni). Nie moge ocenić jak suknia sprawuje się bez szeleczki. Ja jestem mega zadowolona z sukni. Podpięcie trenu na guziczek też przetrwało nienaruszone i trzymało całe wesele.
Tutaj trochę fotek:
http://www.wizaz.pl/forum/showthread.php?t=352635
Co prawda z ciężkim sercem mi się to wspomina, bo własnie czekam na rozwód...no ale to nie temat na ten wątek.
|
ojej Agatko, nie mogę w to uwierzyc.... ojej jak mi przykro ... patrze na te zdjecia jacy szczesliwi byliscie...... i tak niedlugo to trwalo. pół roku, zgadza się? aż mi się smutno zrobiło ale wyglądałaś naprawdę bajecznie.
|
|
|