2010-02-25, 14:10
|
#17
|
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-05
Wiadomości: 476
|
Dot.: Tak zwane "nieudane prezenty"
W ogole nie wyobrazam sobie, żebym ja komuś, albo ktoś mi zwrócił prezent "bo mi się nie podoba". Cóż, moim zdaniem to kwestia kultury. No jeśli jest się z kimś bliżej, zależy od relacji, można pozwolić sobie na powiedzenie, iż to raczej nie to, żeby na przyszłość nie dostać np pokrywki do znienawidzonej patelni ;D Ale nigdy bym nie zwróciła prezentu i uważam to za totalną żenadę.
Generalnie nienawidzę obecnego podejścia do prezentów. Wg mnie prezent powinien być niespodzianką, stworzoną/kupioną z myślą o osobie obdarowanej. Dlatego czuję się bardzo rozczarowana, kiedy dostaję po raz kolejny piżamę :/ Taki czytelny komunikat: "Mam Cię w okolicy dwunastnicy, ale masz ten prezent, żeby nie było". To już wolę nie mieć prezentu.
I nienawidzę prezentów z gatunku "chodź, kupię Ci coś na Mikołaja".
To tak dodałam przy okazji
|
|
|