|
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(
forumkowiczko jeśli Cię to pocieszy, to i mnie mój ex prosił wielokrotnie, żebym to i tamto w sobie zmieniła, a ja machałam na to ręką.. tak samo jak Ty, pojechałam do niego po zerwaniu, by wytłumaczyć, obiecać poprawę, błagać o szansę... też usłyszałam, że ma dość moich fochów, że lepiej mu beze mnie i że jeśli jesteśmy sobie pisani, to za miesiąc, dwa czy za rok i tak się zejdziemy.... teraz opisuję to jako suche fakty, w rzeczywistości płakałam, błagałam, poniżałam się maksymalnie... ale w głowie miałam tylko to, żeby wrócił... i też był moment, gdy chciałam żeby coś we mnie pierd.......nęło i skończyło to wszystko raz na zawsze....
dziś mija miesiąc od rozstania..... powiem Ci, że nadal jest ciężko ale jest lepiej niż na początku. co najważniejsze - w ciągu tego miesiąca zdałam sobie sprawę z tego, że nie rozstaliśmy się wyłącznie z mojej winy.... powodów rozstania było mnóstwo a to, że byłam zołzą.... no byłam ale też z jakiegoś powodu.... ale moje zachowanie miało wpływ na decyzję o rozstaniu może 40%... 60% to inne powody, z których zdałam sobie sprawę dopiero niedawno...
piszę to po to, żebyś zrozumiała, że choć teraz całą winę bierzesz na siebie, to z czasem zauważysz też i jego błędy... nie zadręczaj się, bo to, że nie chodziłaś z nim na basen, czy nie biegałaś po lesie to naprawdę słabe argumenty...
daj sobie czas i nie wymagaj od siebie zbyt wiele. chcesz się zamknąć w domu, to się zamknij, nie chcesz jeść to nie jedz. ja przez pierwsze 2 tyg po rozstaniu jadłam tylko śniadanie i to co drugi dzień. i jakoś żyję. radzę jeszcze zaopatrzyć się w jakieś delikatne środki nasenne, bo noce są najgorsze. ja biorę melatoninę, 3-5 mg, dostępna jest bez recepty. i to mi wystarcza. daj sobie czas na taką żałobę. ale po 2-3 tyg spróbuj zacząć jeść normalnie i koniecznie wyjdź do ludzi.
posłuchaj się dziewczyn i już nie odzywaj się do niego. u nich to naprawdę działa na odwrót....... on wie, że chcesz jego powrotu i to, że powiesz mu to piąty czy szósty raz, niczego już nie zmieni. jeśli kocha, wróci do Ciebie. jeśli nie, to lepiej, że odszedł.
bądź dzielna ;*
Edytowane przez aloszka
Czas edycji: 2010-03-14 o 13:27
|