|
Re: Oduczyć palacza palić...
palomino napisał(a):
Ja nawet w przedziale dla palących wystawiam ludzi z papierosami na korytarz. Czesto nawet nie licze na to ze palacz sie zapyta czy moze zapalic (bo rozni są ludzie) i od razu widzac jak ktos wyciaga papierosa mowie ze "nie przy mnie " 
No to juz jest przesada. I to w każdą strone Kupuję bilet zaznaczając że chcę miejsce dla palących po to, żebym sobie mogła w czasie podróży spokojnie zapalić nie przeszkadzając innym. Jak nie mam ochoty palić to kupuje miejscówkę w przedziale dla niepalących i nie zyczę sobie wdychania dymu z korytarza. Chcesz oddychać 'czystym' powietrzem - siedz w przedziale dla niepalacych i pozwol innym się truc jak mają na to ochote! Chyba bym skonała ze smiechu jakby mnie ktoś próbował z papierosem wyprosić z przedziału dla palących... A jakby sie upierał to poskarżyłabym sie konduktorowi
Jesli chodzi o knajpy to to samo - są kawiarnie czy puby dla niepalących - nikt nikogo nie zmusza do chodzenia w konkretne miejsca. A że tych dla niepalących jest mało? No cóż.. Widac nie ma na nie zapotrzebowania - o tym czy mozna w danym lokalu palić decyduje właściciel.
|