Zadomowienie
Zarejestrowany: 2006-03
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 1 749
|
Dot.: Usunięcie trzeciego migdałka
hej Alien ,
mój Kamil miał usuniętego migdała w styczniu br. Około kwietnia-maja ubiegłego roku zauważyłam u niego niedosłuch, co potwierdził laryngolog. Przyczyną był wysięk w uchu tzn jakby katar mu do ucha spływał. A było to spowodowane właśnie trzecim migdałem . Najpierw 3 miesiące było leczenie farmakologiczne, ktore poprawiło sytuacje i doprowadziło do tego, że wyrównały mu się poziomy w uszach. Jednak zabieg był nadal zalecany. Zapisałam go do 2 szpitali w okolicach maja-czerwca, a terminy wyznaczono nam na grudzień. W grudniu w dniu przyjęcia do szpitala dostał gorączki, przesunięto nam na styczeń. Pisze o tym, byś może wcześniej się zorientowała w terminach - nawet jak nie podjęłaś ostatecznej decyzji. Koszt w prywatnej klinice około 2000-2500 zł.
Odnośnie zabiegu w szpitali w którym wykonywano zabieg wymagali : do 10 dni przed zabiegiem wykonujesz zalecone badania krew, mocz, grupa krwii, krzepliwość...... Musisz mieć potwierdzenie od pediatry i od stomatologa, że dziecko może być poddane narkozie ogólnej. Dzień przed zabiegiem - w dniu przyjęcia do szpitala, badał go laryngolog, pediatra i anestezjolog. Rano na czczo, zabiegi rozpoczynano od najmłodszych dzieci, my byliśmy pierwsi więc już o 9 zaczęła się akcja. Został zabrany na salę operacyjną. Do czasu zaśnięcia byłam przy nim, szczerze był to najtrudniejszy moment, zobaczyć odpływające dziecko popodłączane do tej całej aparatury. Zabieg jest w narkozie ogólnej.
Po ponad 1,5 godzinie, przyszedł lekarz powiedział jak przebiegł zabieg, Kamil miał jeszcze nacinane błonki w uszach i założony drenaż, ale o takiej ewentualności mnie wcześniej informowano. Przywieziono mnie na salę, trochę majaczył, popłakiwał, wstawał. Po około 1 godz zasnął i spał 3 godziny. jak wstał było już OK, ku mojemu zdziwieniu zjadł talerz zupy, napił się wody. Około 18 zjadł już bułkę suchą, jadł chrupki i biszkopty, czym się martwiłam, ale lekarz powiedział, ze jak on chce to mu nie odmawiać.. Mówił, że trochę boli jak przełyka, ale był już w dobrej kondycji. Noc przespał, a rano biegał po oddziale. Dzień po zabiegu wyszliśmy do domu. Przez kolejne 2 tygodnie dostawał lżejsze posiłki, choć bez przesady. Trochę rozgotowywałam i mniej przyprawiałam. Plusy: lepiej słyszy, nie chorował na zapalenie ucha od tego czasu, śpi nie chrapiąc, z zamkniętą buźką. Minusy: nie widzę, choć wiele zależy na jaką ekipę się trafi. Ekipa dzień później była nie do przyjęcia. Aha z moich obserwacji: po Kamilu miały zabieg 2 starsze dziewczynki około 10, 14 lat. Dużo dłużej do siebie dochodziły niż Milcio.
wiem że decyzja nie jest łatwa, my jesteśmy zadowoleni, że podjęliśmy, ale u nas był ciut inny przypadek.
pozdrawiam,
__________________
Papatki  
|