Wizaz.pl - Podgląd pojedynczej wiadomości - CzarnaZuzia wymiata - kolejna część kolejnej części :D
Podgląd pojedynczej wiadomości
Stary 2010-04-23, 17:22   #77
Nenunia44
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2010-04
Lokalizacja: The Big Green
Wiadomości: 41
Dot.: CzarnaZuzia wymiata - kolejna część kolejnej części :D

Uff - trafiłam
Ale wątek w treść wzbogacony! Jak tu się przyjąć na nim, jak na razie tylko na trochę wpadać mogę.
Jednak zaległości w czytaniu nadrobiłam i w tak zwanym międzyczasie obiadek ugotowałam na dwa dni - żeby jutro czasu w kuchni nie tracić, skoro pogodę zapowiadają piękną .

Na starym wątku Nasturcja napisała:
"..wiem jednakze, zem Unemu obuw sportowy wyprala
a nowy byl, niemal, uzyty znaczy sie incydentalnie
i obuw byl ow bananem ( w czasie po-pranym)"..


Czy Un teraz sam zajmuje się czyszczeniem swojego obuwia ?
Bo ja, gdy mojemu mężowi ciuchy uprałam - (a one nie wiedzieć czemu ) zmniejszyły się znacznie i zmieniły odcień - to mam ten obowiązek zdjęty ze swoich barków do końca "po-życia".
Jak i prasowanie spodni - On tak idealnie kanty sobie wceluje - że Go nie doścignę w tej skrupulatności

a Big-Mama rzekła :
"A czemużto Niunia z pałą na naszą Dorotkie dybie ?
Dorotka fajna jest
i nieulękła"


Skoro tak - to dziękować Bogu pewnie ani się nie ulękła, ani za złe mieć nie będzie. Mam nadzieję -z nadzieją, że płonna ona nie jest.
Ale od Big Mamy pewnie na tyłek razy przyjąć trzeba.
Wszystkiego dobrego na przyszłe lata w "po-życiu" .

I na zaś, dla Zuzi
Dorota-Coco - a Ty zezłościłaś się na tego bejsbola?

i jeszcze Nasturcja:
..."taka, ktora wiedzac o mnie, miala kochac i wychowac
zamiast"...

Och, ale za serce mnie ten Twój tekst Nasturcjo chwycił.
Ja mam w pamięci własny dom - "nie dom" z dzieciństwa, wciąga w mroki wspomnienie - odganiam je prędko ! ale w Tobie także zaległo w zakątkach duszy.
i to:
ruchy ciala zezwloka trzeba ograniczac
bo sie cialo wyruch.uje


Joasiak:
Padło mi na zatoki przynosowe, nos mnie boli, wydzielina potocznie zwana smarkami nie spływa i tego typu przyjemności, a do lekarza najprędzej we wtorek mogę iść.

Empirycznie sprawdziłam - w takiej sytuacji doraźnie - bardzo skutecznie pomógł mi "Sulfarinol". Kropelki (zawiesina) - bez recepty, kosztuje ok. 9-10 zł. Jeśli jeszcze nie masz czegoś skutecznego - kup. Przyniesie ulgę.

Edytowane przez Nenunia44
Czas edycji: 2010-04-23 o 17:23
Nenunia44 jest offline Zgłoś do moderatora