Wizaz.pl - Podgląd pojedynczej wiadomości - Szczepienie - problem
Podgląd pojedynczej wiadomości
Stary 2010-04-30, 21:09   #2
winogronek
Wtajemniczenie
 
Zarejestrowany: 2009-06
Wiadomości: 2 171
Dot.: Szczepienie - problem

Cytat:
Napisane przez Cassi Pokaż wiadomość
Witam wszystkich

Byliśmy dziś z naszym pieskiem u weterynarza. Chcieliśmy go zaszczepić przeciw wściekliźnie. Niestety, pies dostał takiego ataku paniki, że byłby pogryzł mnie, tż i weterynarza (rozerwał kaganiec ;/) Pies jest dość duży, mniej więcej jak labrador, z tym że jest to mieszanka z pitbullem, ma bardzo dużo siły i ma dość potężne szczęki. Ten weterynarz zaczął jeszcze krzyczeć na Tż, czemu psa nie trzyma, a zwierze było w takiej panice, że wiło się jak robak i nie było możliwości, żeby go utrzymać.

Już mówię, dlaczego tak się dzieje. Podejrzewam, że pozostała mu trauma, po naszej zeszłorocznej wizycie, u innego weta, który miał do niego straszne podejście, okropnie go wyszczypał pęsetą, bardzo mocno go trzymał, bo się wyrywał itp, a przecież nie mogłam zabrać psa, bo bałam się o jego zdrowie, dopiero jak go opierdzieliłam, to zaczął się z nim jakoś delikatniej obchodzić.
Niestety była to jedyna otwarta lecznica w pobliżu, a pies złapał parę kleszczy, które zaczęły się bardzo szybko wkręcać, poza tym były w miejscach, do których psiak dostaje, więc bałam się, żeby ich nie zaczął gryźć i żeby nie zaczęły wymiotować.

Teraz każda próba jakiegokolwiek kontaktu z czymś innym niż ręka (pęseta, strzykawka) kończy się taką paniką, że pies ze stresu popuszcza do tego po chwili zaczyna się strasznie rzucać i gryźć (jak już rozwali kaganiec, w metalowym potrafi zerwać paski) )

I tu pojawia się pytanie, czy któraś z Was miała podobny problem? I co w związku z tym zrobiłyście?
Jest możliwość w jednej z lecznic, żeby zapiąć go w specjalne szelki, ale boję się, co się stanie, jak już go z tych szelek wypuszczą (a podejrzewam, że by się działy rzeczy straszne).

Czy spotkałyście się z czymś takim, żeby psa usypiać na troszkę przed zastrzykami, albo podawać mu środki uspokajające? (oczywiście nie poprzez zastrzyk) Wtedy można by było w sumie porządnie wyczyścić też uszy, ewentualnie przyciąć pazurki itp.

Sama już nie wiem, co robić, martwię się tym, a zaszczepić przecież trzeba
Masz mozliwośc zamówić np wizyte do domu i powiedziec jaka jest sytuacja? Tak by było najlepiej wtedy z zaskoczenia można by było mu zrobić zastrzyk wprawiony wet zrobi to w ułamku sekundy że pies się nawet nie spostrzeże.
Bo pewnie same wejście do lecznicy będzie już traumą bo wyczuje zapachy i będzie wiedział gdzie jest i co go czeka.
To taka propozycja na szybko jeśli potrzebne ci jest na już to szczepienie.

Są leki uspakajające takie np jak się podaje na sylwestra lub na chorobe lokomocyjną ale nie wiem jak one się maja w połączeniu ze szczepionką musisz popytać wetów czy tak można.

Jemu potrzebna jest terapia odwrazliwiająca na weterynarza to długa droga wymagająca poświecenia i wytrwałości ale bardzo potrzebna w codziennym życiu.
__________________


Edytowane przez winogronek
Czas edycji: 2010-04-30 o 21:15
winogronek jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując