Co za ironia losu...
Janusz Kulig nie żyje...
...co za ironia losu, mistrz Polski, wicemistrz Europy w rajdach samochodowych zginął w wypadku samochodowym i to wcale nie na rajdzie... i to 13 w piątek. Nie jestem przesądna, ale taka dziwna data...
Tak jakoś dziwnie, jeszcze 6 grudnia widziałam Go na Rajdzie Barbórki, jak wygrał na Karowej...
|