2010-06-30, 18:58
|
#18
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: Wielkopolska
Wiadomości: 6 826
|
Dot.: Mój partner będzie świadkiem a co ze mną?
Moj Tz tez byl swiadkiem i jak juz sie zabawa zaczela jego rola sie skonczyla, no jeszcze odpinal musznik A tak siedzial wsrod mlodych ze mna ( nie mylic z para mloda). Nie bylo zadnych calusow, chyba bym zabila ale znajac mojego Tz nie pocalowalby zadnej w usta ! U nas ogolnie nie ma zwyczaju zeby swiadkowie siedzieli przy glownym stole tam jest miejsce dla mlodej pary, rodzicow, ewentualnie dla dziadkow i ksiedza, jesli jest zaproszony na obiad. Rozumiem Twoja obawe, ale jesli nic Ci nie powiedzieli jak to ma wygladac dokladnie, normalnie bym sie zachowala. Moj mial krawat do mojej sukni a ze swiadkowa miala podobny kolor to sie spasowalo ale nawet o tym nie myslalam Wkoncu to Twoj chlop a nie jakiejs swiadkowej ![:]](//static.wizaz.pl/forum/images/smilies/krzywy.gif)
---------- Dopisano o 19:58 ---------- Poprzedni post napisano o 19:50 ----------
a jak orkiestra wyleci z gorzko gorzko do swiadkow to bym Tz uprzedzila ze ma w reke calowac i jak beda natarczliwi to niech Ciebie pocaluje badz upieral sie przy tej rece, jakies granice musza przeciez byc. Zabawa zabawa, ale raczej wszyscy z takiej sytuacji nie beda zadowoleni!
Edytowane przez natalontko
Czas edycji: 2010-06-30 o 18:59
|
|
|