Wizaz.pl - Podgląd pojedynczej wiadomości - Sprzątanie po psach
Podgląd pojedynczej wiadomości
Stary 2004-06-14, 09:00   #41
Gosiabie
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2002-05
Wiadomości: 562
Wyślij wiadomość przez ICQ do Gosiabie GG do Gosiabie Wyślij wiadomość przez Yahoo do Gosiabie
Re: Sprzątanie po psach - do Pauli 78

Aferko - ukłony w stronę Twej Osoby . Masz rację.
Często ludzie wcale nie są lepsi od zwierząt. tak im się tylko wydaje. Ja generalnie nie dzielę istot żywych na, lepsze , gorsze. Uważam, że jak przysłowiowe świnie zachowują się czasem i jedni , i drudzy. Bo tak jak lubię fajne, miłe i rozgarnięte dzieciaki, to tak samo lubię fajne i wychowane psiaki. I nie toleruję , gdy piesek załatwia się na placu zabaw dla dzieci. To dla mnie karygodne, ale to kwestia wychowania i kultury osobistej.Właściciela! Bo zwierzę jest takie jak jego pan.I robi tyle , na ile pan mu zezwoli! Zupełnie jak u ludzi.
W życiu nie wyprowadziłam swego psa, aby zrobił tam kupę.
Obrzydliwe jest także, że owi "właściciele" pozwalają , aby psy załatwiały się na chodnikach, pod samym blokiem, albo na klatce schodowej.Zresztą tak robi też nasza cudowna młodzież( u mnie na osiedlu tak jest).
Mój pies nigdy też w domu nie szczeka, bo taką ma zachciankę. Robi to tylko wówczas, gdy ktoś puka do drzwi, po czym na komendę przestaje. A jest to duży piesek (owczarek). Nie wyobrażam sobie, aby ujadał,bo to zwyczjanie przeszkadza, mieszkam przecież z ludźmi...To jest badzo uciążliwe, bo niektóre psiaki tak robią. Tak jak uciązliwy jest każdy hałaśliwy sąsiad, który nie chce zrozumieć innego człowieka.
Mój pies nie wchodzi też do kuchni, bo nie cierpię kłaków w jedzeniu...hehe Poza tym całe mieszkanie jego...
Za to chodzi z wiaderkiem ze śmieciami, zaczepia piłeczką, przynosi miskę, jest bardzo pocieszny. Czasem to aż za bardzo "ludzki"hehe
Paula napisała, że gdy dziecko jest rozwrzeszcane to można zwrócic mu uwagę. A próbowałaś kiedyś? Ja tak, młoda mamusia mało mi nie wydrapała oczu swymi długaśnymi, ☠☠☠☠imi pazurami. Bo przecież jej dziecko i jego krzyki są dla niej najpiękniejsze, więc czemu mi przeszkadzają...?
Mam za ścianą taką rodzinkę- tam się ne mówi, tam się wrzeszczy. 12- latek mówi do mamusi: :"spier...", co drugie słowo to kur.., ja pierdo.., itp. Często jest to o 2 w nocy.Walę wtedy w ścianę. bo nie można spać. Jest spokój na chwilę... Normalna, "święta" rodzinka. Zwracanie uwagi nie pomaga. A przecież to człowiek. I nie rozumie.
Inny przykład -rozwalanie drzwi, bicie szyb w bloku, dewastacja czego się da. Robią to młodzi ludzie.Każdy wie kto. I boją sie, boją się coś zrobić, ze strachu. I nikt z rodziców nie chodzi i nie płaci za szkodu, które wyrządzą. Tym bardziej nie sprząta po nich. A ja muszę sprzątać kupę po psie...No tak - wszak lepsi i gorsi...
Tolerancja, zrozumienie potrzeb innych, otwarcie się na innych. Oto czego nam trzeba.
Pozdrawiam...
Gosiabie jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując