Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2009-06
Wiadomości: 1 998
|
Dot.: Nie chcę żyć bez niego...
Kochana, musisz teraz zacisnąć zęby. Nie pisz i nie dzwoń do niego.
Nie może być tak, że on np. zadzwoni za kilka dni, albo napisze smsa, że wszytko odwołuje i że znowu jesteście razem. O nie, takich słów nie rzuca się na wiatr. Nie można się bawic cudzymi uczuciami.
Możliwe, że za bardzo go męczyłaś tym dociekaniem i powiedział to na odwal się. Jednak... nie miał prawa tak powiedziec, nawet w najgorszej kłótni - chyba że naprawdę chciał się rozstać.
Nie pozwól mu wrócić z podkulonym ogonem. 3 tygodnie to dużo czasu - zdążysz nabrać sił, przejdzie najgorszy ból po rozstaniu. Nie oddzywaj się te trzy tygodnie, nie odpisuj, nie dzwoń, a już broń cię Panie Borze, nie rób tego pierwsza!
Najlepiej by było, gdybyś usunęła jego numery z gg i komórki - nie na zawsze, zapisz je na karteczce i schowaj w jakimś ustronnym miejscu z pokoju. Ale tak, żebyś nie mogła odruchowo napisac np. smsa, tylko będziesz musiała poszukać kartki, a wtedy będziesz miała czas by ochłonąć i stłumić w sobie tę chęć odezwania się.
Chłopak swoim zachowaniem pokazał, ze cię lekceważy. W ogóle oburza mnie zdanie:
Cytat:
Powiedział, że tyle razy już ustalał, że przyjedzie i mi obiecywał, a i tak później nie wypaliło, że teraz sobie darował, poszedł do taty i ustalił sobie masę zajęć na następne tygodnie, a weekendy mecze (sportowiec).
|
Generalnie chłopak ŁAMAŁ OBIETNICE notorycznie, aż w końcu, aby nie łamać tych obietnic, w końcu przestał je składać i zorganizował sobie zajęcia? Bo co, bo go męczyło to, że wiecznie cię zawodził?
To jest dla mnie chore. Powinien sie starać z tobą spotkac, a nie wynajdywać sobie zajęcia, żeby tylko nie przyjechać do ciebie!
I to jego kategoryczne : "Przyjeżdżam dnia tego i tego, ty nie masz nic do gadania, koniec i kropka!" - no jaśnie pan we dworze, psia jego mać!
Cytat:
Nie uwierzę, że te słowa były puste.
|
Bo pewnie wtedy nie byy puste. Ale niestety, wasze relacje się zmieniły, on się zmienił, ty pewnie trochę też. Czasem ludzie po prostu dojrzewają do rozstania.
Na pewno jest ci bardzo ciężko i ja to rozumiem. Ale szczerze mówiąc, lepiej byś cierpiała teraz, po zerwaniu, niż żebyś potem cierpiała będąc w związku, gdzie twój partner nie szanuje cię i lekceważy.
Cytat:
Więc nietrudno mi przewidzieć przyszłość... Tylko co ja mu wtedy odpowiem...
|
Jak to co? Prosto - "rozstałeś się ze mną, nie jesteśmy już parą i nie będziemy".
Nie jest powiedziane, że to rozstanie na zawsze, może do niego coś dotrze, będzie się starał odzyskać cię, zmieni się i zrozumie swój błąd - ludzie wacają do siebie po wielu miesiącach lub nawet latach.
Czasem jest tak, że są dwie połówki jabłka, tylko któraś z tych połówek jeszcze nie dojrzała, aby połaczyć się w jedną całość. Czasem trzeba czasu 
Trzymaj się i bądź silna
|