Dot.: Co sądzicie o takim podejściu TŻ-a?
eyo - mam wrażenie, że nie do końca jest jak napisałaś, bo gdyby facet nie wiązałby z nią przyszłości przez zaborczość, bo tak mu to przeszkadza to po co by z nią był? I mieszkał razem?
eterrr na pewno jest zbyt zaborcza, każdego troszkę by to denerwowało. Po pierwsze, czy jesteś tak zaborcza bo mu nie ufasz? Bo 3 latach? To kiepsko. Po drugie, powinnaś jak najszybciej postarać się zdusić to w sobie i zając się czymś, wychodzić z koleżankami, znajomymi, nie siedzieć w domu i nie czekać na niego.
I szczerze mówiąc, bo 3 latach związku, mieszkając razem, usłyszeć "za parę lat nie będziemy razem" poważnie bym się nad tym zastanowiła i porozmawiała o tym. Nie widzi Was razem za kilka lat? To po co jesteście razem? Potem będzie tylko trudniej. Może tak Cię straszy, żebyś wyluzowała, choć nie powinien tak robić. A może jest z Tobą bo jest mu wygodnie i tylko tyle? Skoro mówi, że cieszyłby się Twoim szczęściem z kimś innym. Sorry, ale takich altruistów to ze świecą szukać...
Porozmawiaj z nim szczerze i otwarcie, bo masz 23 lata, i szkoda by było zmarnować je dla kogoś, kto nie planuje z Tobą przyszłości. Po prostu szkoda Twojego życia.
|