Re: co sądzicie o kosmetykach inglot??
Lakiery i cienie przede wszystkim. Nie będę sie powtarzać, ze oooogromnaaaaa rozpiętość kolorystyczna. Cienia w kolorze 47 używam do brwi, on jest chyba z tej serii Matrix. Sprawdza się rewelacyjnie i kolor świetny dla mnie bo jestem ruda (farbowana). Mam go już półtora roku i zostało mi na kolejne 3 lata. Cienie zwykle kupuje pojedyńcze, te "mapki" jakoś mi nie zapasiły. Ostatnio skusiłam sie na cień opalizujący na niebiesko. Tzn. w pudełeczku jest buały a po pomalowaniu lsni błękitnie. Wiem, ze jest jeszcze złoty, zielony i fioletowy. Zbiera mi się jednak w załamaniach powieki. Lakierów mam całą masę, czasami różnia się tylko kilka tonów, udało mi się nawet idealnie dobrać do cieni. Trwałość normalna, ja mam tendencje do tego, ze każdy ciemny lakier sciera mi się na końcówkach, więc jest ok. Mam również ten z brokatowymi drobinkami i jest super. Mam pomadkę 1 szt. z Q10 kolor ok, ale jest jakas taka sucha oraz błyszczyk 1 szt. apetyczny niezwykle cherry. Fajny. Ogólna ocena - solidna czwórka.
|