Wizaz.pl - Podgląd pojedynczej wiadomości - 3trymestr już nam leci,rosną brzuszki a w nich dzieci-mamy listopadowo-grudniowe,cz.V
Podgląd pojedynczej wiadomości
Stary 2010-10-03, 22:08   #4634
ursull
Zakorzenienie
 
Avatar ursull
 
Zarejestrowany: 2009-08
Lokalizacja: Była Twierdza Wrocław... są jeziora...
Wiadomości: 3 393
Dot.: 3trymestr już nam leci,rosną brzuszki a w nich dzieci-mamy listopadowo-grudniow

Cytat:
Napisane przez sylwia01485 Pokaż wiadomość
ursull- mi tez brzuch opadl z ponad tydzien temu- sikam co pol godz po pare kropel, w nocy wstaje co 2 godz minimum. Puchna mi nogi i musialam zdjac obraczke - pierwszy raz w zyciu na dluzej
Zgaga na maxa, niezdarna jestem, wszystko mi leci z rak i psychicznie juz siadam- jak wypadnie mi lyzka na podloge, to zaczynam plakac, ze juz dluzej nie moge byc taka ociezala...
Ja jestem w 36 tyg, wiec jeszcze troche. Ale boje sie, ze bedzie i tak po terminie jak poprzednio.
mi tez jakoś tydzień temu opadł,ale u mnie to dopiero 33 tydz,tyle,że druga ciąża i to bardzo szybko po pierwszej. Do wc latam jak nakręcona,na szczęście jeszcze nie puchnę,chociaż twarz mam jak księżyc w pełni Najcięzej jest mi się podnieść z kanapy,bo mamy bardzo niską. Normalnie zajmuje mi to kilka minut czasami. Ja poprzednio urodziłam dokładnie w terminie,a teraz przeczucie mi mówi,że będzie szybciej. Jak znam jednak swojego pecha,to pewnie przenoszę

Cytat:
Napisane przez Martinixxx Pokaż wiadomość
O kurcze.Jesteś tydzień nizej niz ja i juz spakowana do szpitala Brzuch mam wysoko, te skurcze tez sie pojawiają, ale tak przygotowana to jeszcze nie jestem. Gdyby nie to lezenie to w zasadzie nie czułabym za bardzo zmęczenia. Mam tez nadzieje, ze młoda posiedzi jeszcze z miesiąc



Jutro mam wizyte w szpitalu. Boje się oby się nic nie pogorszyło.trzymajcie kciuki plisss
Trzymam kciuki za jutrzejsza wizytę . Ja też jutro mam spotkanie z położną,oby miała dla mnie same dobre wieści. Spakowałam się już,bo mam dziwne przeczucie,ze mały zechce wyjść wcześniej. Brzuch mam już bardzo nisko,skurcze przepowiadające dość częste i bolesne. To moja druga ciąża,więc wszystko może się przyśpieszyć. Wlę być przygotowana Chciałabym urodzic w 37-38 tyg. Nie chcę czekać do terminu,bo już jestem zmęczona,ale jak znam życie to mały posiedzi przynajmniej do 40 tyg. Najgorsze,że mam 17mc córkę pod opieką i niestety,ale czasem muszę ją dźwignąć,co tez może mieć wpływ na termin porodu.

Cytat:
Napisane przez Weronisia Pokaż wiadomość
Aliszcze nie wiem czy odczuwam ta infekcje. Wczoraj mialam po cc wysoka goraczke i drgawki. teraz dostaje kroplowe z antybiotykiem oraz kroplowe z paracetamolem, wiec goraczki nie mam.
Rana za to bardzo piecze, szczypie. no a brzuch boli potwornie, ale to chyba normalne po cc, tym bardziej po drugim cc.
no i chyba oszczedze wam opowiesci o tym jak bolesne jest wproynianie sie gdy ma sie pociety brzuch....
ogolnie czuje sie lepiej y kazda chwila, ale to moze sprawa mojej psychiki, bo wiem ze moj stan jest warunkiem zobaczenia Pascala.


A moje dzieci sa zawiedzione, ze nie moga go zobaczyc. Klinika w ktorej jest Pascal, to zamkniety oddzial jak intensywna terapia. mozna tam wejsc powyzej 14 lat. przed wejsciem trzeba zdjac wierzchnie ciuchy i ubrac sterylne. zdezynfekowac rece az do ramion, zdjac bizuterie.
pielegniarka byla jednak tak mila ze wziela malego i zaniosla blisko wielkiej szyby, zeby dzieci chociaz z daleka mogly go zobaczyc.

przezywajaq strasznie. nie wiedzialy ze rodze, bo jeszcze spaly. zadzwonilam do corki gdy juz czekalam na cc ok. 9 rano. Oliwia sie przeraziła, bo wie ze to za wczęsnie na poród. Ale tak sie dzieci cieszyły, że obdzwoniły wszystkicvh znajomych, że będzie brat zaraz na świecie

Mam nadzieje ze oddzial na ktory trafię nie będzie już taki sterylny i dzieci będą mogły nas odwiedzić.

Sory ze tak brzydko pisze ale mam tylko jedna reke wolna.

---------- Dopisano o 22:55 ---------- Poprzedni post napisano o 22:50 ----------



Zgadza się. Nie jest taki chudy jak przepowiadał mój gin. On jest po prostu bardzo krótki, ale do tej krótkości ma wagę akuratną i policzki widać, że ma okrąglutkie - przynajmniej tyle wnioskuję ze zdjęc i opowiadań męża.
wszystko się ułoży i już niedługo będziecie całą rodzinką cieszyć się małym . Współczuję tego bólu,rozłąki...A co z karmieniem małego? Będziesz próbowała karmić go piersią? I kiedy będziecie mogli wyjśc ze szpitala?

---------- Dopisano o 22:08 ---------- Poprzedni post napisano o 22:04 ----------

sereniti nie dołuj tylko wybierz się do innego ginekologa,ja bym tak zrobiła. Ja też mam spory przyrost wagi,w poprzedniej ciaży podobnie i nic złego się ze mną nie działo,a o tarczycy nikt nawet nie pomyślał.
__________________
  
ursull jest offline Zgłoś do moderatora