2010-10-04, 09:21
|
#1902
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2010-09
Wiadomości: 18
|
Dot.: Stosowanie Diacnealu - refleksje
Cytat:
Napisane przez tobb
Wczoraj zastosowałam Diacneal pierwszy raz.
Po kilku minutach od nałożenia odczułam lekkie pieczenie i taki nieprzyjemny zapach (zepsutych jajek  ).
Krem troszkę trudno się rozprowadza, ponieważ szybko zasycha na twarzy.
Zgodnie z tym co wcześniej czytałam pierwsza reakcja na krem powinna się pojawić po trzech, czterech dniach od zastosowania - także czekam cierpliwie
Troszkę się boję łuszczenia i wysypu - mam nadzieję że ten okres będzie w miarę krótki.
PS. Wy też odczuwacie ten zapach?
|
Witam. Stosuję Diacneal od ponad tygodnia. Mam uczucie pieczenia i robię się czerwona, ale po kilkunastu minutach to mija. Nie jest to związane z wilgotnością skóry, ponieważ po jej umyciu żelem z Neutrogeny daję sobie ok. godzinę na jej całkowite wysuszenie zanim potraktuję ją Diacnealem. Rano jest okej. Zaobserwowałam lekkie łuszczenie w okolicach brody i nosa oraz niewielki wysyp nowych pryszczy. Na dzień stosuję krem z filtrem i aktywną soją z Neutrogeny i dodatkowo przyjmuję Capivit hydro control.
Zapachu o którym wspominasz nie wyczuwam.
Mam pytanie do dziewczyn posiadających wiedzę w tym zakresie.
Jak długo (wiem, że trudno jest to określić, ale chociaż mniej więcej) można (czy nawet trzeba) stosować taką kurację, aby uzyskać zadowalające efekty w postaci poprawienia się cery?
Nie wyobrażam sobie stosowania tego przez wiele lat 
Z góry dziękuję.
|
|
|