Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-03
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 3 109
|
Dot.: Cesarka czy naturalny poród? Mamy 2008-2010
Cytat:
Napisane przez poissonivy
Tak. Przedstawię powody w punktach, bo to więcej niż jedne powód:
1.W krajach takich jak skandynawskich kobieta ma wybór co do sposobu urodzenia dziecka i tu również możliwość urodzenia w domu!!! (W Polsce to nadal egzotyka poród w domu).
2. Kobieta jest informowana o wadach i zaletach każdego z nich, a nie jak w Polsce musi sama szukać informacji.
3. Kobieta ma do dyspozycji wszelkie metody łagodzenia bólu, łącznie z możliwością porodu w wodzie... w Polsce próba znalezienia wanny do porodu graniczy z cudem, albo są ale i tak ostatnia faza odbywa się na tzw. "żuczka", albo nie czynne, albo położne boją się takiego rodzaju porodu.
4. Położna stara się za wszelką cenę chronić przed nacięciem, w Polsce jednak to jeszcze jest rutyną, zwłaszcza w mniejszych szpitalach. Statystyki: Polska 80%, Dania np. 14%.
|
Zaprzeczyłaś sama sobie, bo skoro kobiety w omawianych krajach są tak rzetelnie przez lekarzy informowane,a pomimo to cc na życzenie nie osiąga 100% , to chyba te informacje nie są takie różowe jeśli chodzi o cesarkę.Może tam lekarze nie spiskują,jak u nas
Cytat:
Napisane przez poissonivy
Od razu zakładasz, że będzie kilka, kilkanaście lub kilkadziesiąt dni bólu, ależ czarnowidztwo  . Ja nie miałam np. ani jednego dnia bólu...
|
sama złorzeczysz wymieniając jakieś rzedkie urazy okołoporodowe.
A nie miałaś ani jednego dnia bólu, bo przez pierwsze 2 dni(kiedy wiadomo,że boli najbardziej) byłaś na silnych lekach przeciwbólowych-one chyba powodują nie odczuwanie bólu-nie skojarzyłaś tego?
Piszesz tez o tym,że kobieta przy porodzie sn nie ma zbyt dużego wyboru, jeśli chodzi o łagodzenie bólu podczas skurczy.A jaki ma wybór kobieta, której lekarz załatwił cesarkę, a która urodziła w publicznym szpitalu?(bo tak to zwykle wygląda,że ugaduje się ciężarna z lekarzem prywatnym, a rodzi w szpitalu państwowym, w którym on pracuje). Dlaczego o tym się nie mówi-że po cięciu to już nikt sie nie troszczy,czy Cie boli, jak Cię boli.O każdy lek przeciwbólowy trzeba się prosić pielęgniarek,mimo,że lekarz zapisał w karcie.Swoją drogą, to co dostawałam w pierwszym dniu w kroplówce (nie ketonal) nie działało w ogóle, ból macicy, która zaczęła się obkurczać był dla mnie naprawdę traumatyczny,ale mam niski próg bólu to fakt...Raz wyprosiłam o domięśniowy zastrzyk z ketonalu, bo powiedziałam,że tamta substancja nie działa.Na drugi dzień już nie dawali w kroplówce nic, więc sama pokuśtykałam do dyżurki,a pielęgniarka dała mi...dwie tabletki paracetamolu . No myślałam,że padnę! Paracetamol,to ja biorę,jak mam ból głowy, a w szpitalu mi daje baba na ból pooperacyjny?! Tym dziwniejsze, że w tym samym szpitalu na oddziale, gdzie robili operacje i zabiegi ginekologiczne(wycinanie macic,jajaników itp), pacjentki miały kroplówkę z ketonalem prawie non stop przez co najmniej dwie doby
|