tą "cztery mile' znam trochę inaczej
"...
następnego dnia o świcie x2
cztery noże trzy widelce
wbite w samo serce
Synek pyta gdzie jest mama
tam na łączkach pochowana
o dwunastej biją dzwony
bo nasz Henryk powieszony
Synek pyta gdzie jest tata
tam na sznurku sobie lata
tak się kończy ta ballada
co o śmierciach opowiada"
o Murzynce nie znam
ale jeszcze pamiętam:
"Tłusta plama na krawacie, długie spodnie niby gacie, marynara po kolana oto wygląd chuligana. Raz chuligan stał przed sądem, przed najwyższym trybunałem, sędzia pyta go łaskawie co pan robił na Zabawie? Ja tańczyłem z panną walca, chłop mi deptał wciąż po palcach, ja mu słowo on mi słowo, zakończyłem przepisowo. Raz mu w zęby raz mu w głowe przyjechało pogotowie , pogotowie też dostało i czym prędzej odjechało. Aż się zjawił sam pan władza, zaczął krzyczeć i przeszkadzać, załatwiłem go nożykiem teraz leży pod śmietnikiem. Cztery szafy poszły w miazgę dwóch złamało obojczyki, jeden gibnął biedaczysko i to chyba było wszystko.
