2010-11-06, 22:46
|
#17
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2004-12
Lokalizacja: Podbeskidzie/BB
Wiadomości: 4 758
|
Dot.: Wyobrażenia przed porodem, a rzeczywistość po;)
[1=0096a1e2f6245c4e98bc18d e9b0ed84c369ef137_632f8bf 2adc0b;23086607]
Ależ wiele matek na własne życzenie tak chodzi - z lenistwa. Poważnie. To nie jest teraz do Ciebie przytyk, znam po prostu matki, którym zwyczajnie się nie chce (mimo wyspania i spokojnego wygospodarowania kwadransa na swój wygląd). [/QUOTE] Jak ja oglądam swoje zdjęcia z pierwszych spacerów, jestem załamana Dla takiego chodzącego zombie jak ja to już tylko charakteryzator filmowy.
Nie miałam zbyt wielu wyobrażeń bo cc była planowana a rok wcześniej moja siostra miała cc więc wiedziałam mniej więcej co mnie czeka. Byłam za to mile zaskoczona znieczuleniem, bo miałam zzo, a siostra "pajęczynkę", nie spodziewałam się takiego 'komfortu' 
Też chciałam ćwiczyć miesiąc/dwa po porodzie, minęły 3 lata a ja wciąż postanawiam...
Wyobrażałam sobie, że będę bardziej zorganizowana, że wszystko sobie zaplanuję, żeby zdążyć się wyspać, wysprzątać, ...nie będę kończyć
Założenia dietetyczne małej udało mi się zrealizować, choć myślałam, że pierwszy, inny niż moje mleko posiłek podam w 5, 6 miesiącu, a podałam pod koniec 7 co ja akurat uważam za małe osiągnięcie.
Wyobrażałam sobie też, że jeśli chodzi o wychowanie wszystko przyjdzie tak naturalnie, że w każdej sytuacji będę wiedziała co robić, bo kto jak nie ja i tata. Córeczka jednak zaskakiwała swoim zachowaniem, nie od razu wiedziałam jak postępować. Teraz widzę, że mały człowiek dopiero uczy nas bycia rodzicem, jeszcze wiele, wiele przed nami i lepiej zostawić sobie spory bufor na wyobrażenia w tym zakresie
Edytowane przez taszkin
Czas edycji: 2010-11-12 o 13:42
|
|
|