Dot.: Styczeń, Luty już za pasem, czas przywitać się z Bobasem - styczeń-luty 2011 cz
muron ja bym chyba nie zasnęła gdybym znała datę porodu 
Sara dzisiaj pierwszy raz wyjechała na dwór. Co prawda na 15 minutek i na taras ale zawsze 
Od razu zasnęła na świeżym powietrzu i spała 4,5 godzinki 
Wiecie co zrobił dzisiaj mój małżonek?
Po powrocie z podwórka i odśnieżeniu dużej połaci śniegu postanowił rozgrzać się kiślem 
Ja akurat karmiłam Małą. Zapytał tylko z kuchni czy go osłodzić, powiedziałam mu, że pewnie tak ale niech sprawdzi na opakowaniu.
Krzyknął z kuchni, że pisze na opakowaniu, że cukier jest już w środku i zaczął robić kisiel. W międzyczasie skończyłam karmić i poszłam do kuchni. Miseczki już uszykowane a on merda w garnku kisiel. Mówi do mnie, że jakoś słabo mu zgęstniał i chyba za dużo dał wody dlatego. Spojrzałam do garnka i faktycznie dużo wody było, więc mu powiedziałam, ze ma wrzucić druga paczkę i będzie ok. Wrzucił.
Chwile później jemy kisiel.....biorę łyżeczke do ust a tam.........galaretka 
Za pierwszym razem zamiast kiślu wsypał do wody galaretkę dlatego nie gęstniało 
Ci faceci
Edytowane przez MARIKA.S
Czas edycji: 2010-12-11 o 17:20
|