2006-07-28, 00:23
|
#9
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-06
Wiadomości: 3 861
|
Dot.: Jak zrzucić 5 kg, czyli: dlaczego nie chudnę???!!!
Cytat:
Napisane przez kawaii
Aniulla, Tobie też życzę powodzenia i sukcesów na kopenhaskiej!
Ja chyba jednak nie będę ryzykować, przy tych upałach i mnóóóóóóstwie pracy boję się, że mój organizm może nie wytrzymać. Zresztą chyba muszę jeszcze trochę poczytać więcej o żywieniu i znaleźć optymalną zmianę odżywiania. Przymierzam się trochę do South Beach albo Montignaca, ale muszę jeszcze pomyśleć, bo z niektórymi rzeczami będzie ciężko (np. rezygnacja z chleba...).
Na razie postanowiłam:
1. Nadal nie jeść słodyczy
2. Ćwiczyć codziennie
3. Nie jeść po 20-tej
4. Uważać na kaloryczność posiłków
Na początek spróbuję wytrwać 2 tygodnie. Pierwszy raz zważę się za tydzień, bo na razie to zbyt dołujące.
Obecna waga: 55,5 kg (znowu wzrosła, jakim cudem???  ) Cel do końca sierpnia: 51 kg.
Jeśli się nie uda, to od września startuję na poważnie z bardziej radykalnymi dietami.
|
Kawaii, jeśli po odstawieniu tabletek waga nie wróciła do poprzedniej, to lepiej nie eksperymentuj z radykalnymi dietami. Możesz sobie po ich zakończeniu zafundować "jo-jo". Najwidoczniej wraz z wiekiem zaczął Ci się nieco zmieniać metabolizm, stosowanie nierozsądnych diet (a taką jest np. Kopenhaska) może go jeszcze bardziej rozstroić.
Moja rada:
1) Uzbrój się w cierpliwość (wiem, że nie jest łatwo)
2) Unikaj słodyczy, ziemniaków, białego pieczywa
3) Jedz kilka małych posiłków dziennie, o stałych porach
4) Pij dużo wody
5) Ostatni posiłek jedz na 3-4 godziny przed snem
6) Dużo się ruszaj
7) Pamiętaj, że waga wzrasta na kilka dni przed okresem - nie ma co się wówczas ważyć, bo tylko się człowiek frustruje 
Po miesiącu stosowania się do powyższych zasad na pewno nauważysz różnicę. Może będzie to kilogram, może troszkę mniej, ale waga ruszy w dół Wiem, bo sama dzięki tej metodzie schudłam ładnych kilka kilogramów. Potem niestety wpadłam na "genialny" pomysł drastycznych diet (chciałam chudnąć szybciej). Rozwaliłam sobie metabolizm i z trudem wróciłam do jako takiej normy. Teraz znowu przestrzegam tych zasad i jest lepiej
|
|
|