2010-12-26, 21:56
|
#3
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-12
Wiadomości: 19 347
|
Dot.: środowiska miejskie-wiejskie, które bardziej fałszywe
Jo tam, zazdrość niektórych w pupkę uwiera.
Ostatnio czytałam fajny artykuł w Focusie (?) że coś takiego jak środowiska miejskie przestaje istnieć że najwięcej ludzi z sąsiadami jest na dzień dobry do widzenia, nawet nie zna się imion czy nazwisk, bo odkąd nie ma domofonów z nazwiskami czy spisu mieszkańców wywieszonego, gorzej z nawiązywaniem znajomości. No cóż, myślę że to prawda.
Na wsi, no cóż wieś też się zmienia. Aktualnie wsie wokół dużych miast to siedliska bogatych ludzi, którzy się wybudowali przez ostatnie 10-15 lat, dojeżdżają do miasta gdzie prowadzą swoje firmy albo zajmują wysokie stanowiska. A wieczorami wracają do swojego świętego spokoju. I to ani trochę nie odstaje od miasta, ba, zazdroszczę...
Są też wsie zabite dechami, na Południu polski niektóre odcięte wręcz od rzeczywistości...
ja tam nie widzę żadnej różnicy między wsią a miastem, znaczy się żadnej znaczącej. jak jeździłam do babci na taką typową wioskę, szłam z babką przez wieś przez płoty sąsiadki oglądały moją sukienkę a potem gadały że ta Gieniowa to strasznie głową kręciła w kościele aż jej warkocze latały i że ładne dziecko ale chyba księdza nie słucha :P kościół był centrum tamtej wsi i większość mieszkańców się w nim zbierało w niedzielę. w mieście chyba tego nie ma, ale czasy i tak się zmieniają a ja u babci to kupę czasu nie byłam :P
w mieście ludzie czuja się bardziej anonimowi no i to chyba logiczne czemu.
Edytowane przez muszynianka
Czas edycji: 2010-12-26 o 21:58
|
|
|