2011-01-04, 14:30
|
#14
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2008-07
Lokalizacja: Miasto Aniołów
Wiadomości: 141
|
Dot.: Pierwsze spotkanie z Jego Rodzicami
Cytat:
Napisane przez paollino
Czemu sztuczne  Pierwszy raz poznałam rodziców TŻ w sierpniu, ale na zasadzie "dzień dobry", parę zdań, po czym TŻ zabrał mnie do pokoju swojego. Na wizycie typu dłuższe posiedzenie byłam teraz, w drugi dzień Świąt. Poznosiłam z nimi talerze, pomogłam ogarnąć kawę po obiedzie, a byli nie tylko rodzice TŻ ale też jego siostra z mężem. Nie uważam że to, że komuś pomogłam - było sztuczne. Czułam się wręcz swobodniej, niż jak ktoś miałby mi usługiwać i wmawiać mi że jestem gościem
co do autorki - bądź naturalna  silenie się na bycie kimś innym niż się jest, zazwyczaj wypada kiepsko i efekt jest jeszcze gorszy  I spokojnie, na pewno to bardzo mili ludzie i Cię polubią 
|
Mialam na mysli wlasnie to pierwsze spotkanie. A jesli darzysz rodzicow swojego Tżta sympatia i robisz to,bo tak chcesz,a nie dlatego,ze tak wypada to nie ma w tym nic zlego
---------- Dopisano o 15:30 ---------- Poprzedni post napisano o 15:27 ----------
Cytat:
Napisane przez miphuhiz
Przede wszystkim.
Dzlaczego pisze Jego Rodzice?? Spotkanie z Rodzicami mojeo TZ??
Ja rozumiem, szacuneczek i te sprawy ale bez przesady
Moze jeszcze powinna stopy obmyc Szanownym Rodzicom i calej Rodzinie
Moim zdaniem zachowuj sie naturalnie. nie wyrywaj sie od razu z braniem i zmywaniem talerzy, bo bez przesady, jestes gosciem. Chyba mnie jakos zle wychowano, ale ja bym nigdy nie pozwolila gosciowi zmywac talerzy, ale ja to chyba jakas dziwna jestem 
|
No to jest nas dwie
__________________
"Wiem,ze ważniejsze jest być blisko ludzi,którzy mnie kochają niż spędzać życie próbując zbliżyć się do tych, którzy mnie nie chcą."
|
|
|